Pod koniec 1999 r. z Vistuli, jednego z największych w kraju producentów odzieży męskiej, odszedł wieloletni prezes Edward Robak. Zastąpił go Andrzej Marciniak, były prezes Domu Maklerskiego BMT. We wrześniu 2000 r. prezesem został Janusz Płocica. Kierował Vistulą do stycznia 2002 roku. Jego następcą był wiceprezes Michał Wójcik. Kilka miesięcy później rada nadzorcza ponownie powołała go na wiceprezesa firmy, a kierowanie przedsiębiorstwem powierzyła Romanowi Wenzlowi.

R.Wenzl w piątek zrezygnował ze stanowiska, uzasadniając swoją decyzję "planowaną realizacją uchwały rady nadzorczej, zalecającej nowy podział kompetencji pomiędzy członkami zarządu". - Rada zaleciła równoprawny podział kompetencji, tak aby każdy odpowiadał za to, na czym zna się najlepiej. Ograniczyła jednoosobową reprezentację zarządu do minimum. W praktyce taka reprezentacja dopuszczalna jest tylko w sprawach o stosunkowo niewielkiej wartości, których szybkie rozstrzygnięcie jest niezbędne do operacyjnego zarządzania firmą - wyjaśnia wiceprezes Michał Wójcik. Jego zdaniem, rada uznała, że zarząd powinien działać kolegialnie. - Do 18 grudnia ma ona ustosunkować się do zaistniałej sytuacji. Po rezygnacji prezesa Wenzla dwóch pozostałych członków zarządu podzieliło między siebie zadania, aby spółka mogła działać bez zakłóceń - informuje wiceprezes Wójcik.

Objęcie w połowie lipca br. stanowiska przez R. Wenzla oznaczało radykalną zmianę strategii Vistuli. Spółka w praktyce odeszła od budowy grupy kapitałowej, przejmując działalność operacyjną niektórych firm zależnych. Utworzyła także gigantyczne rezerwy, m.in. na należności z tytułu pożyczek udzielonych powiązanym przedsiębiorstwom, objęcia ich bonów dłużnych oraz gwarancji i poręczeń.

Efektem było radykalne pogorszenie się wyników giełdowej spółki. W I półroczu br., przy przychodach ze sprzedaży na poziomie 59,26 mln zł, jej strata na działalności operacyjnej sięgnęła 26,7 mln zł, a strata netto 45,5 mln zł. W III kwartale straty się pogłębiły. Poprawiły się jednak wyniki na poziomie skonsolidowanym.

Czy tym razem zmiany w zarządzie będą również oznaczać zmianę strategii, nie wiadomo.