Transakcja będzie realizowana w kilku etapach. W pierwszym, zamkniętym w czwartek, należący do Banku Austria NFI Hetman odkupił od BRE 100% akcji Wonloka. Za papiery zapłacił 23,2 mln zł. Dodatkowo uiścił 2,5 mln zł odstępnego na rzecz European Experts Association. W drugim etapie papiery łódzkiej spółki trafią w ręce Softbanku, który zapłaci za nie 25,7 mln zł plus 0,8 mln zł za pośrednictwo. We wszystkich operacjach pośredniczy CA IB Securities. - Transakcję przeprowadzimy w możliwie najkrótszym czasie, ponieważ nie chcemy płacić odsetek. Uczestnictwo w niej NFI Hetman może wydawać się dziwne, ale nie byliśmy pewni, czy dostaniemy na czas - kończyła nam się wyłączność na negocjacje - pieniądze za akcje TDC Internet - tłumaczy Aleksander Lesz.

Sprzedaż Wonloka to dla BRE dobry interes. Przypomnijmy, że na mocy zawartego w 2001 r. porozumienia przedwstępnego pomiędzy BRE a Apeximem, do końca kwietnia bieżącego roku firmy miały podpisać ostateczną umowę dotyczącą zakupu przez Apexim 100% akcji Wonloka za 21 mln zł. Kara za niewywiązanie się z umowy wynosiła 20,9 mln zł. Na początku kwietnia borykający się z kłopotami Apexim przeniósł na Wonloka ciężar wdrożenia systemu informatycznego w BGŻ. Umowa stanowiła jednak, że przewidywane zyski z kontraktu pozostaną w formie prowizji w Apeximie. BRE Bank stał się oficjalnym właścicielem Wonloka dopiero 25 kwietnia. Za 100% udziałów zapłacił byłemu właścicielowi Włodzimierzowi Ogrodowczykowi 10,25 mln zł. Było to dziwne, ponieważ w umowie z września 2001 r. to BRE zobowiązał się sprzedać Wonloka Apeximowi, co sugerowało, że już wtedy był właścicielem spółki lub miał opcję jej zakupu. To z kolei przeczyło wcześniejszym informacjom, z których wynikało, że W. Ogrodowczyk zbył papiery firmy na rzecz grupy inwestorów finansowych. Prasa spekulowała, że chodzi o Apexim. Pikanterii sprawie dodawał fakt, że obie firmy łączyła osoba tego samego prezesa - Zbigniewa Mikuska

W ostatnim dniu obowiązania porozumienia przedwstępnego (30 kwietnia) pomiędzy BRE a Apeximem ten drugi przeniósł wszystkie prawa i obowiązki z jego tytułu na spółkę European Experts Association... będącą, wspólnie z Wonlokiem, udziałowcem WLC Inwest (inwestycyjne ramię Wólczanki). Stąd uczestnictwo EEA w obecnej umowie. Realizację umowy przesunięto do 25 maja 2002 r. Także ten termin nie został dotrzymany. W związku z tym 29 maja BRE Bank wezwał Apexim do zapłaty kary. Informatyczna spółka uregulowała zobowiązanie poprzez definitywne przeniesienie na bank wierzytelności w wysokości 20,9 mln zł w stosunku do LG Petro Banku.

Gdy wydawało się, że spór pomiędzy Apeximem a BRE został zażegnany, na horyzoncie pojawił się European Experts Association. Zażądał on od Apeximu złożenia oświadczenia, że EEA posiada wyłączne prawo własności do wierzytelności w kwocie 25,6 mln zł zasądzonych od... LG Petro Banku, które wcześniej giełdowa spółka w większości scedowała na BRE. Na jakiej podstawie, nie wiadomo. Nie wiadomo także, do kogo należy EEA.

Nie ulega wątpliwości, że kupno przez Softbank Wonloka to bardzo dobre posunięcie. Nieoficjalnie mówi się, że uprzedził on w ten sposób ComputerLand. Softbank od dłuższego czasu współpracuje z BGŻ, który na swój podstawowy system informatyczny wybrał Eurobank On-Line, autorstwa Wonloka. Tak więc poprzez transakcję Softbank stanie się partnerem kolejnego dużego banku.