W tej chwili sieć LPP składa się z 41 sklepów w Polsce oraz 6 zagranicznych. Siódmy rusza w sobotę. - Nie wyznaczamy sobie pułapu, który chcemy osiągnąć. Wszystko będzie zależeć od sytuacji na rynku. Dlaczego nie mielibyśmy mieć np. tysiąca salonów, choć wiem, że dla wielu w tej chwili brzmi to śmiesznie. W przyszłym roku chcemy powiększyć ich liczbę, w kraju do 60-70, a za granicą o kolejne 10 - mówi Marek Piechocki, prezes i jeden z głównych akcjonariuszy spółki. - Bierzemy pod uwagę fakt, że za 2-3 lata nasycenie naszego rynku może być spore. Chcemy więc z jednej strony szybko umocnić pozycję w kraju, a z drugiej - zapewnić sobie możliwości rozwoju w naszym regionie Europy - dodaje.

Plany finansowe przedsiębiorstwa na 2003 r. będą znane w styczniu. W tym roku spółka, po dwukrotnym podwyższeniu prognoz, chce osiągnąć 18 mln zł zysku netto i 250 mln zł przychodów ze sprzedaży. To oznacza wzrost odpowiednio o ponad 77% i 46% w porównaniu z ubiegłym rokiem. Firma liczy, że w 2003 r. uda się jej utrzymać dynamikę na podobnym poziomie. - Naszych wyników finansowych bardzo pilnują inwestorzy, w tym fundusze emerytalne. Zdarza się, że otrzymujemy kilka telefonów w tej sprawie w ciągu tygodnia - zapewnia przewodniczący rady nadzorczej Jerzy Lubianiec, także jeden z głównych akcjonariuszy firmy.

Inwestycje LPP będą finansowane z trzech źródeł: zysk, kredyty i poprzez rynek kapitałowy. To ostatnie może oznaczać nową emisję akcji, ale w tej sprawie przedstawiciele firmy od dawna zachowują powściągliwość. Informują jedynie, że "jest szansa,", iż dojdzie do niej w przyszłym roku.

Główni akcjonariusze firmy: prezes Piechocki, Jerzy Lubianiec i fundusz Grangefont z Niemiec nie sprzedawali do tej pory akcji spółki na GPW. - Zastanawiam się, czy ich nie dokupić - informuje prezes. - Nie jestem zainteresowany sprzedażą - mówi J. Lubianiec. Pojawili się chętni na odkupienie walorów od niemieckiego funduszu. - Mamy takie sygnały. Niektórym inwestorom ułatwiamy kontakt z funduszem, ale z naszych informacji wynika, że na sprzedaż należących do niego akcji również się na razie nie zanosi - informuje prezes Piechocki.