Spółka, działająca w branży hydrauliki siłowej, kilka miesięcy wcześniej poręczyła zobowiązania Agnieszki Głowali, żony znanego inwestora giełdowego Piotra Głowali (uchodzącego za kluczową osobę w grupie graczy kontrolujących najprawdopodobniej większościowy pakiet akcji wadowickiego Ponaru). W tym celu przedsiębiorstwo ustanowiło zastaw na bonach skarbowych i obligacjach oraz przelało na bank wierzytelności. Wartość zabezpieczenia wynosi 3,4 mln zł. Ponieważ bank rozpoczął windykację należności od dłużnika, spółka musi się liczyć z utratą aktywów. W związku z tym utworzyła rezerwę w ciężar kosztów finansowych w wysokości równej wartości zabezpieczenia. Automatycznie pogorszy to wyniki finansowe przedsiębiorstwa (po trzech kwartałach miało prawie 400 tys. zł zysku netto).
Wszystkie kwestie związane z poręczeniem są badane przez prokuraturę. Udzielił go bowiem zarząd oskarżony o wyprowadzenie ze spółki 700 tys. zł. Menedżerowie siedzą w areszcie. Firmą kieruje członek rady nadzorczej oddelegowany do wykonywania funkcji zarządczych. Przedstawiciele P. Głowali we władzach firmy nie są wpuszczani na teren fabryki przez załogę.
W firmie trwa konflikt między inwestorami indywidualnymi na czele z P. Głowalą a instytucjami, m.in. Skarbem Państwa i NFI.
Zdekompletowana, mniejsza od przewidzianej w statucie, 3-osobowa rada (P. Głowala, jego żona i teściowa) dokonała niedawno zmian w zarządzie. Zostały oprotestowane przez Skarb Państwa i fundusze. Spółka otrzymała wczoraj postanowienie sądu o umorzeniu postępowania w sprawie wpisu zmian do rejestru.