Cesky Telecom. Trudno wskazać jednoznaczny średnioterminowy trend w przypadku tych akcji. Od ponad miesiąca wyraźnie przeważają sprzedający i wczorajsza sesja była tego najlepszym potwierdzeniem. Zniżka o blisko 4%, przy znacznie większym niż w poprzednich dniach wolumenie, sugeruje kontynuację niekorzystnej tendencji i udany atak na wsparcie przy 235 koronach. To będzie skutkować osiągnięciem 212,5 korony. Ta wartość wyznacza dolną granicę półrocznego ruchu horyzontalnego. Dlatego dopiero zamknięcie poniżej tego poziomu będzie miało konsekwencje w dłuższym terminie i stanie się potwierdzeniem powrotu do bessy.
Matav. Po okresie dobrej koniunktury z października i listopada, grudzień przyniósł ochłodzenie nastrojów. Zaowocowało to przełamaniem linii trendu wzrostowego. Z tego punktu widzenia kilkudniowe ożywienie kupujących można uznać za ruch powrotny w kierunku tej prostej, po zakończeniu którego nastąpi dalsza część spadków. Najważniejsze jest wsparcie na wysokości 808 forintów. Jego ewentualne przełamanie powinno przyspieszyć przecenę i sprowadzić kurs do 685 forintów. Zanegowaniem tego scenariusza stanie się zamknięcie ponad 924 forinty.
Telekomunikacja Polska. Po odbiciu pod koniec grudnia od pięciomiesięcznej linii trendu wzrostowego od 20 grudnia jesteśmy świadkami poprawy koniunktury. Jednak na razie nie robi ona dobrego wrażenia. Kłopoty z wyraźnym pokonaniem oporu przy 13,10 zł wskazują, że podaż nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i prawdopodobnie ponownie spróbuje przełamać linię trendu. Jeśli tak się rzeczywiście stanie, to tym razem sprzedający powinni odnieść sukces. To doprowadzi do zwiększenia dynamiki zniżek i stworzy zagrożenie testowaniem ubiegłorocznego minimum przy 10,20 zł.