Katowicki oddział BOŚ domaga się z odsetkami ponad 8,7 mln zł. Wypowiedzenie umowy o kredyt inwestycyjny nastąpiło na skutek nieterminowego regulowania przez spółkę należności (niezapłacenie 3 kolejnych rat). To formalny powód. Bank, jak wynika z naszych informacji, stracił cierpliwość ze względu na przedłużające się rozmowy firmy z głównymi wierzycielami.

Wcześniej na wypowiedzenie umowy pożyczki zdecydował się Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z Katowic. Domagał się zapłaty ponad 10 mln zł. Ponad połowę kwoty odzyskał od gwaranta - ING BSK, największego kredytodawcy (około 70 mln zł) Huty i największego jej akcjonariusza. Spółka od dawna prowadzi rozmowy z głównymi wierzycielami. Problem w tym, jak wynika z naszych ustaleń, że propozycje każdego z nich są różne. Najbardziej przychylny Hucie jest ING BSK.

W przypadku umowy z BOŚ obowiązuje 30-dniowy okres wypowiedzenia. To daje spółce czas na wynegocjowanie porozumienia z bankiem. Jeśli do niego nie dojdzie, BOŚ zakwalifikuje należność jako wymagalną. Nie wyklucza windykacji. - Czarny scenariusz byłby taki, że bank przejmie najpierw będące zabezpieczeniem kredytu udziały spółki zależnej - Zakładu Konstrukcji Spawanych, co postawiłoby ją w trudnej sytuacji i dotknęło również Huty - twierdzi Jerzy Smędzik, członek zarządu Ferrum. - Liczymy jednak, że do tego nie dojdzie - dodał. Na razie żaden z wierzycieli nie zdecydował się wystąpić o upadłość firmy ani nie podjął zdecydowanych działań egzekucyjnych.

Spółka jest w trakcie postępowania układowego z drobniejszymi wierzycielami (obejmuje ono zobowiązania na kwotę około 15 mln zł). Ale to niewiele wobec należności wobec największych kredytodawców. Zobowiązania Huty Ferrum na koniec września ub.r. sięgały ponad 110 mln zł, z czego ponad 70 mln zł stanowiły długi krótkoterminowe. Sytuacja finansowa firmy jest bardzo trudna. Przy przychodach ze sprzedaży na poziomie jedynie 71,5 mln zł, firma zanotowała w ciągu 3 kwartałów 2002 r. ponad 15 mln zł straty netto. W IV kwartale, jak wynika z naszych informacji, sytuacja była równie trudna, jak w poprzednich miesiącach. Spółka nie ma pieniędzy na regulowanie długów. Wśród propozycji rozwiązania tego problemu pojawiał się także projekt emisji akcji dla wierzycieli.