- Rynek kas fiskalnych w 2002 r. okazał się mniej więcej zgodny z naszymi założeniami. Jedyne czego nie udało się zrealizować, to sprzedaży kas specjalizowanych, przeznaczonych na potrzeby taksówek. Termin ich wprowadzenia przesunięto na 2003 r. - tłumaczy Jerzy Biernat, prezes Elzabu. Pomimo to spółka sprzedała w 2002 r. około 10% więcej urządzeń fiskalnych (ilościowo) niż rok wcześniej. Przyrost przychodów ze sprzedaży był jednak niższy ze względu na dalszą obniżkę cen urządzeń fiskalnych. - Nie mam wiarygodnych danych, aby ocenić, jak było w odniesieniu do innych producentów. Jeżeli chodzi o zysk netto, to nie mogę podać jeszcze konkretnych danych, ale będzie on zauważalnie lepszy niż w latach poprzednich - powiedział Jerzy Biernat, prezes Elzabu.
W 2001 r., przy przychodach ze sprzedaży na poziomie 60,1 mln zł, grupa Elzabu zanotowała 2,1 mln zł straty operacyjnej. Po trzech kwartałach ubiegłego roku wyniki te wyniosły odpowiednio 51,1 i plus 3,8 mln zł. Przychody zabrzańskiej spółki spadały systematycznie od 1998 r., kiedy to osiągnęły rekordowo wysoki pułap 100 mln zł. Ma to się jednak diametralnie zmienić w bieżącym roku. - Rozporządzenie ministra finansów z końca grudnia 2002 r. trochę zaskoczyło producentów zwiększoną liczbą zwolnień dla podatników. Prawdopodobnie będzie to skutkowało mniejszym niż spodziewaliśmy się popytem na urządzenia fiskalne, ale objęcie obowiązkiem fiskalnym taksówek powinno zaowocować zwiększeniem sprzedaży w stosunku do 2002 roku - zapowiada Jerzy Biernat. Dodatkowe przychody ma także przynieść sprzedaż nowej rodziny czytników cen. Z kolei na poziomie skonsolidowanym wzrost dochodów zapewni włączenie do grupy kapitałowej nowej spółki z branży papierniczej. - Zrealizowane działania restrukturyzacyjne spowodowały, że lepsze będą również pozostałe wyniki finansowe. Nie mogę jednak podać żadnych cyfr, bo nie publikowaliśmy i nie publikujemy prognoz - tłumaczy prezes. Od końca września 2002 r. notowania Elzabu znajdują się w trendzie bocznym. Akcje spółki wyceniane są na ok. 7,6 zł.