Prognoza Ministerstwa Gospodarki z sierpnia przewidywała, że wzrost PKB za rok 2002 wyniesie 1,2%. Później minister finansów Grzegorz Kołodko mówił, że wzrost gospodarczy może przyspieszyć do 1,4%, w tym tygodniu jednak resort finansów obniżył prognozę do 1,2%.
W materiałach MGiP na czwartkową konferencję prasową podano także, że według szacunków resortu saldo płatności towarowych wyniesie na koniec 2002 roku 10,3 mld USD, a deficyt na rachunku obrotów bieżących - 6,8 mld USD.
Natomiast produkcja budowlano-montażowa spadła w ub. roku o 10,5%.
"Najważniejsze negatywne zjawisko w polskiej gospodarce to wyjątkowo niski poziom inwestycji, co oznacza również, że nie ma podstaw, aby budować optymistyczne scenariusze na przyszłość" - powiedział Hausner na konferencji prasowej.
Drugim największym problemem jest wysokie bezrobocie, które jest jednym z głównych źródeł złych nastrojów społecznych. Jest to na tyle istotny problem, że jakiekolwiek zmiany systemowe w zakresie polepszania warunków gospodarczych muszą być przeprowadzane przez system polityczny, powiedział minister.