Toruńska spółka jest jedynym w Polsce producentem włókien poliestrowych. Dokładny skład jej akcjonariatu nie jest znany. Boryszew i Oława (kontrolowane przez prywatnego inwestora Romana Karkosika) na walnym w piątek zarejestrowały 91% akcji spółki. Zgodnie z art. 418 kodeksu spółek handlowych, procedurze przymusowego wykupu akcji mogą zostać poddani akcjonariusze posiadający mniej niż 5% kapitału, jeśli zadecyduje o tym nie więcej niż pięciu akcjonariuszy posiadających ponad 90% głosów w firmie.

Zdaniem Sławomira Masiuka, prezesa Boryszewa i jednocześnie Elany, akcji toruńskiej spółki pozostających w wolnym obiegu jest bardzo mało. - Sporo osób nie odebrało dywidendy za zeszły rok - mówi S. Masiuk. Jego zdaniem praktycznie nie ma już inwestorów, którzy są zainteresowani walorami Elany. - Z osób, które otrzymały akcje pracownicze spółki, około 20% już nie żyje, a 14% jest w posiadaniu maksymalnie do 50 akcji. A nas biuro maklerskie obciąża wysokimi kosztami depozytowymi - skarży się S. Masiuk.

Okazuje się jednak, że są zainteresowani. - Od kilku lat jestem akcjonariuszem tej spółki. W zeszłym roku chciałem sprzedać walory Elany, jednak Boryszew zaproponował tak śmieszną cenę, że nie mogłem jej zaakceptować - twierdzi jeden z inwestorów. Sławomir Masiuk przyznaje, że zarząd spółki proponował drobnym akcjonariuszom firmy 2 zł za walor, czyli tyle, ile wynosi cena nominalna. - Później obniżyliśmy naszą ofertę do 1,8 zł ze względu na wysokie koszty obsługi maklerskiej - mówi S. Masiuk. Od początku tego roku Boryszew płaci 3,5 zł za walor. - W dalszym ciągu jest to śmiesznie mało - mówi drobny akcjonariusz firmy. Jego zdaniem zarząd Boryszewa będzie się obecnie starał udowodnić, że spółka jest w trudnej sytuacji finansowej, żeby zapłacić mniej za akcje przymusowo wykupywane.

Sławomir Masiuk przyznaje, że wyniki finansowe Elany znacznie pogorszyły się w stosunku do minionego roku. Z naszych informacji wynika, że przed audytem firma ma 14 mln zł zysku netto. - Audytor zaleca nam utworzenie wielu rezerw - zaznacza prezes. Przychody ze sprzedaży spółki wyniosły 581 mln zł i były o 80 mln zł wyższe niż rok wcześniej. - Sprzedaż rośnie, ale rentowność gwałtownie się pogarsza. Jest to efekt rosnącego importu tanich włókien ze Wschodu - mówi prezes Elany.