- Resort skarbu prowadzi negocjacje z inwestorem w sprawie sprzedaży 50% akcji ZE PAK - powiedział wiceminister skarbu Andrzej Szarawarski. Dodał, że są to jedynie wstępne rozmowy, a biorąc pod uwagę ich obecny etap, nie może zdradzić nic więcej.

Inwestorem strategicznym w ZE PAK jest warszawski Elektrim, który ma 37% akcji wielkopolskiego wytwórcy energii. - Bez udziału Elektrimu wprowadzenie nowego inwestora do ZE PAK jest niemożliwe. Tak skonstruowana jest umowa - uważa osoba uczestnicząca w prywatyzacji ZE PAK. - Elektrim wypełnia wszystkie zobowiązania prywatyzacyjne. Resort skarbu może to zakwestionować, ale dopiero we wrześniu 2005 roku - i to pod warunkiem, że nie wybuduje on bloku energetycznego Pątnów 2 - twierdzi nasz rozmówca.

Z naszych informacji wynika, że konstrukcja umowy pomiędzy resortem skarbu a Elektrimem uniemożliwia temu pierwszemu wprowadzenie jakichkolwiek zmian. Jeżeli MSP chciałoby wprowadzić, bez udziału Elektrimu, nowego inwestora do ZE PAK, to musi się liczyć z tym, że warszawski holding, podobnie jak Eureko w sprawie PZU, skieruje sprawę do sądu arbitrażowego. Resort skarbu musiałby się liczyć z ogromnymi kosztami. - Elektrim zainwestował w ZE PAK 200 mln USD. Skarb Państwa, w przypadku zerwania umowy prywatyzacyjnej, musiałby oddać warszawskiej spółce znacznie więcej - twierdzi nasz rozmówca.

Przedstawiciele Elektrimu rozmawiali niedawno z resortem skarbu o przyszłości ZE PAK. Wówczas rozważano ewentualne dokupienie walorów producenta energii przez warszawski holding lub wprowadzenie drugiego inwestora - szczegółów jednak nie podano.