Bez rezultatów zakończyło się pierwsze spotkanie związkowców KGHM z przedstawicielami zarządu spółki. - Strony przedstawiły swoje stanowiska na temat postulatów związkowców - powiedział nam Dariusz Wyborski, rzecznik KGHM. - Ustaliliśmy, że spotkamy się w najbliższy piątek w poszerzonym gronie - poinformował Leszek Hajdacki, wiceprzewodniczący ZZPPM i przedstawiciel załogi w radzie nadzorczej.
Związkowcy domagają się m.in. 7% podwyżki płac w 2003 r. Tymczasem ustalony przez zarząd KGHM wskaźnik wzrostu na ten rok wynosi tylko 3,3%. Podtrzymujemy, że jesteśmy gotowi zwiększać produktywność, ale tylko, gdy będzie to miało przełożenie na poziom wynagrodzeń - deklarował L. Hajdacki. Przedstawiciel strony związkowej dopuszcza jednak możliwość, że wzrost może dotyczyć ruchomej części wynagrodzeń. Wcześniej mówiono, że 7-proc. wzrost dotyczyć ma stałej części. - Jesteśmy gotowi odstąpić od tego postulatu. Chcemy, by podwyżka płac miała charakter motywacyjny - stwierdził L. Hajdacki. Kolejne postulaty dotyczą utrzymania zatrudnienia na dotychczasowym poziomie z opcją ich wzrostu w kolejnych latach. Związkowcy chcą także mieć swojego przedstawiciela w zarządzie spółki oraz nie zgadzają się na "wykazywanie zysków i ponoszenie z tego tytułu ogromnych opłat podatkowych kosztem ograniczeń inwestycyjnych i zamrożenia poziomu wynagrodzeń.