Stalexport, zajmujący się handlem wyrobami stalowymi, ze względu na duże zadłużenie musiał w połowie 2002 r. zawrzeć układ z wierzycielami. Zgłosił do niego prawie 610 mln zł zobowiązań. Uzyskał 40-proc. redukcję długu. Musi spłacić 25% zobowiązań układowych w ciągu 5 lat. Za 35% zamierza wydać akcje serii E. Katowicka firma wyemituje maksymalnie 106 mln walorów po nominale, czyli po 2 zł każda (wczoraj kurs wyniósł 1,4 zł). Oferta dojdzie do skutku, jeżeli wierzyciele zapiszą się na ponad 86 mln papierów. Zapisy miały być przyjmowane do 21 marca. Stalexport przedłużył je jednak do 4 kwietnia. - W przypadku objęcia minimalnej liczby akcji, firmie Citicorp Trustee Company - powiernikowi obligatariuszy - może przypaść 28,5 mln papierów. Przekroczy więc próg 25% głosów na WZA, a na to musi mieć zgodę Komisji. Citicorp stara się też o możliwość przekazania naszych akcji obligatariuszom poza rynkiem regulowanym. Czeka na decyzję KPWiG i zwrócił się o przesunięcie terminu zakończenia subskrypcji - powiedział Marek Cywiński, dyrektor biura strategii Stalexportu. Z naszych informacji wynika, że najbliższe posiedzenie Komisji, która może rozpatrzyć wnioski Citicorp, odbędzie się 25 lutego.
Po konwersji wierzytelności na akcje największymi udziałowcami Stalexportu zostaną posiadacze obligacji spółki, NFOŚiGW i polskie banki. EBOR, dotychczasowy największy akcjonariusz (ma 29% kapitału), będzie kontrolował około 4% kapitału i głosów. - Jesteśmy przekonani, że emisja akcji serii E dojdzie do skutku. Kilku dużych wierzycieli, w tym Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, złożyli już zapisy - powiedział dyrektor M. Cywiński.