Reklama

Podpisali co im kazano?

Sąd zdecydował wczoraj o aresztowaniu na 3 miesiące członków zarządu łomżyńskiej spółki Pepees zatrzymanych wcześniej przez funkcjonariuszy ABW. Chodzi o Andrzeja M. i Tomasza G. Postawiono im zarzut działania na szkodę spółki.

Publikacja: 28.03.2003 08:14

Osoby, z którymi kontaktowaliśmy się w tej sprawie, są zaskoczone działaniami Agencji. Z wypowiedzi świadków zdarzenia wynika, że funkcjonariusze byli bardzo dobrze przygotowani do akcji. Doskonale znali wszystkie pomieszczenia i osoby pracujące w spółce. Prawdopodobnie dużo wcześniej przygotowywali się do przeszukania firmy, mieli w niej własnych informatorów i czekali na stosowny moment do interwencji.

Były prezes zszokowany

Trzy dni wcześniej z pełnienia funkcji prezesa Browaru Łomża (spółki w 100% należącej do Pepeesu) nieoczekiwanie zrezygnował Czesław Szczepaniak, sprawujący również funkcję prezesa Browaru Perła (51% akcji należy do J. H. Gierowskiego). - Jestem zszokowany tą informacją - mówi Cz. Szczepaniak. Zaznaczył, że jego rezygnacja nie miała żadnych związków z planowaną przez ABW akcją. - Zostałem poproszony o wyprowadzenie Browaru Łomża z kłopotów, w jakich się znalazł. Moja misja się skończyła, więc odszedłem - twierdzi prezes Browaru Perła.

Skarb Państwa inicjatorem?

Z naszych informacji wynika, że działania przeciw zarządowi Pepeesu mogły zostać zainicjowane przez Skarb Państwa. Pod koniec lipca zeszłego roku walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki uchwaliło nowe zasady wynagradzania członków rady nadzorczej. MSP nie zgodziło się na pensję J. H. Gierowskiego, przewodniczącego RN, który miał otrzymywać 11,5-krotność przeciętnego wynagrodzenia. Dobrych relacji ze spółką nie miała też Giełda Papierów Wartościowych. Na brak poszanowania ich interesów skarżyli się inwestorzy indywidualni. GPW miała już wcześniej problemy z inną spółką, w której udziały miał J. H. Gierowski.

Reklama
Reklama

Spółka publiczna

jak prywatna

PARKIET już w zeszłym roku zwracał uwagę na sytuację w Pepeesie. Inwestycje w Wielkopolski Bank Rolniczy, kupno gospodarstw rolnych czy zakładu produkującego skrobię to tylko niektóre pomysły inwestycyjne Józefa H. Gierowskiego, do których próbował nakłonić kolejne zarządy łomżyńskiego Pepeesu. - Pan Gierowski traktuje spółkę jak swoją własność, próbował wpływać na podejmowane przez zarząd decyzje. Chodziło głównie o finansowanie niektórych inwestycji, w które był już zaangażowany albo z którymi wiązał swoje plany - mówi pragnąca zachować anonimowość jedna z osób, zarządzających Pepeesem. W 2001 r. zarząd Pepeesu otrzymała do podpisania weksel, opiewający na kilka milionów złotych, w celu sfinansowania kupna Wielkopolskiego Banku Rolniczego. J.H. Gierowski proponował też inwestycje w gospodarstwo rolne. Zarząd Pepeesu był jednak przeciwny takiej decyzji, ostatecznie inwestor ulokował własne środki w to przedsięwzięcie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama