Osoby, z którymi kontaktowaliśmy się w tej sprawie, są zaskoczone działaniami Agencji. Z wypowiedzi świadków zdarzenia wynika, że funkcjonariusze byli bardzo dobrze przygotowani do akcji. Doskonale znali wszystkie pomieszczenia i osoby pracujące w spółce. Prawdopodobnie dużo wcześniej przygotowywali się do przeszukania firmy, mieli w niej własnych informatorów i czekali na stosowny moment do interwencji.
Były prezes zszokowany
Trzy dni wcześniej z pełnienia funkcji prezesa Browaru Łomża (spółki w 100% należącej do Pepeesu) nieoczekiwanie zrezygnował Czesław Szczepaniak, sprawujący również funkcję prezesa Browaru Perła (51% akcji należy do J. H. Gierowskiego). - Jestem zszokowany tą informacją - mówi Cz. Szczepaniak. Zaznaczył, że jego rezygnacja nie miała żadnych związków z planowaną przez ABW akcją. - Zostałem poproszony o wyprowadzenie Browaru Łomża z kłopotów, w jakich się znalazł. Moja misja się skończyła, więc odszedłem - twierdzi prezes Browaru Perła.
Skarb Państwa inicjatorem?
Z naszych informacji wynika, że działania przeciw zarządowi Pepeesu mogły zostać zainicjowane przez Skarb Państwa. Pod koniec lipca zeszłego roku walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki uchwaliło nowe zasady wynagradzania członków rady nadzorczej. MSP nie zgodziło się na pensję J. H. Gierowskiego, przewodniczącego RN, który miał otrzymywać 11,5-krotność przeciętnego wynagrodzenia. Dobrych relacji ze spółką nie miała też Giełda Papierów Wartościowych. Na brak poszanowania ich interesów skarżyli się inwestorzy indywidualni. GPW miała już wcześniej problemy z inną spółką, w której udziały miał J. H. Gierowski.