Z monitoringu wydatków reklamowych przeprowadzonego przez trzy wyspecjalizowane agencje wynika, że nakłady na ten cel w I kwartale tego roku wzrosły. Sama Agora (za pośrednictwem oddziału Agora Monitoring) oszacowała, że wydatki brutto na reklamę w prasie wzrosły o 4,5% w stosunku do odpowiedniego okresu w 2002 roku. Jeszcze lepiej było w pozostałych segmentach sektora. Według danych AGB, wpływy telewizji wzrosły o ponad 10%, a CR Media szacuje wzrost reklamowych wpływów brutto radiostacji na 9,9%.
Wprawdzie dane nie uwzględniają rabatów udzielanych przez media klientom, jednak aby scenariusz Wandy Rapaczyńskiej dla całego rynku mógł się sprawdzić, wielkość upustów stosowanych w I kwartale tego roku musiałaby przewyższać i tak już wysokie ubiegłoroczne.
Spadki wyhamowane?
- Naszym zdaniem wydatki reklamowe w Polsce przestały spadać. Nie wykluczamy nawet skromnego wzrostu w granicach 2%, ale przy ciągłych zmianach poziomu rabatów trudno to precyzyjnie ocenić - mówi Jakub Benke, dyrektor generalny domu mediowego Starcom. Według tej firmy, w I kwartale najwięcej straciło radio: - Prasa także nie jest w najlepszej kondycji, choć trudność zdobycia atrakcyjnej lokalizacji w "Gazecie Wyborczej" świadczy o tym, że ten największy spośród mediów drukowanych sprzedawca przestrzeni reklamowej nie cierpi na brak popytu.
Benke potwierdza, że najwięcej w ostatnim kwartale zyskała telewizja, która - podobnie jak w ubiegłym roku - wysysa budżety z innych mediów. - Ten trend powinien do połowy roku wygasnąć - dodaje.