przewodniczący KNUiFE
Troskliwy nadzorca
Jan Monkiewicz nie ustaje w wysiłkach wzięcia pod ciężki but krajowego sektora ubezpieczeń. Nie wystarcza mu kontrola nad spełnianiem przez towarzystwa wymogów finansowych. Chciałby mieć wpływ na obsadę stanowisk we władzach, w większości prywatnych firm. Zaczął od propozycji bardzo radykalnych - prezes towarzystwa powinien mieć przynajmniej 7-letnie doświadczenie w kierowaniu zakładem ubezpieczeń, członek zarządu 5-letnie na stanowiskach kierowniczych. Chciał także, aby 30% składu rad nadzorczych towarzystw była obsadzana osobami z listy KNUiFE. Po co? Dla kolegów - odpowiadali adwersarze. Wypominali, że Monkiewicz forsuje przepisy, choć sam miał trudności z zatwierdzeniem jego kandydatury na prezesa Polisy Życie. W katowickiej prokuraturze ciągle toczy się postępowanie w sprawie wyprowadzenia danych z PZU, gdy był jego prezesem. Ale to nieważne, nowe przepisy uniemożliwią przecież powoływanie osób bez odpowiedniego wykształcenia, doświadczenia i przeszłości badanej przez prokuraturę.
AOL Time Warner
Rekordowa strata
Koncern medialno-rozrywkowy AOL Time Warner zakończył ubiegły rok gigantyczną stratą w wysokości 98,7 mld USD. Jest to absolutny rekord w historii amerykańskich korporacji. Tak dużo nie straciła też jeszcze nigdy żadna inna firma na całym świecie. Prawie 100 mld USD to przecież połowa produktu krajowego brutto Polski.
Straty AOL Time Warner to bezpośredni skutek nieudanego połączenia serwisu internetowego America Online z medialnym gigantem Time Warner. Okrzyknięte "fuzją stulecia", okazało się zupełnym niewypałem. Nie doszło bowiem do zakładanej integracji mediów, a wyceniona na 112 mld USD akwizycja nie wytrzymała załamania na giełdach. Wartość akcji firmy spadła od ogłoszenia fuzji prawie o 80%.
Do kłopotów finansowych dochodzi erozja kadry kierowniczej. Na początku roku decyzje o dymisji ogłosił prezes Steve Case, który był założycielem AOL-u oraz architektem wielkiej fuzji z Time Warner. Jego rezygnacja była wymuszona przez akcjonariuszy i teoretycznie miała poprawić nastroje inwestorów. Po opublikowaniu raportu o rekordowej stracie w ub.r. dymisję z funkcji wiceprezesa zapowiedział też Ted Turner, założyciel i twórca sukcesu CNN.
Wojna
Zdusiła koniunkturę
Od początku roku na koniunkturę giełdową i szerzej na całą światową gospodarkę wpływa kwestia wojny w Iraku. I wpływa bardzo niekorzystnie. Najpierw niepewność czy do wojny dojdzie, a potem, kiedy się zacznie, wstrzymywała inwestorów przed kupowaniem akcji, a prezesów spółek przed inwestycjami i zwiększaniem zatrudnienia. To zaś poważnie osłabiło zaufanie konsumentów. W dodatku obawy o zakłócenie dostaw z Bliskiego Wschodu powodowały wzrost cen ropy naftowej aż do początku marca. Przy okazji wyszło na jaw, że w przeciwieństwie do II światowej, koreańskiej i wietnamskiej, ta wojna nie ożywi koniunktury gospodarczej w USA. Wydatki na nią stanowią bowiem niecały 1% tamtejszego PKB w porównaniu z 38% w 1944 r. i jeszcze prawie 10% w 1966 r.
Gerhard Schroeder,
kanclerz Niemiec
Ratunek w podwyżce podatków
Program gospodarczy jego rządu walnie przyczynił się do dekoniunktury ogarniającej całą europejską gospodarkę. Kanclerz zbyt długo zwlekał z rozpoczęciem reform, które zliberalizowałyby rynek pracy i zmniejszyły gigantyczne wydatki niemieckiego budżetu na cele socjalne. Chcąc ratować ten budżet przed jeszcze większym deficytem rząd zdecydował się natomiast na podniesienie podatków, co nigdy nie sprzyja ożywieniu gospodarki. Dopiero w połowie marca Schroeder zapowiedział skrócenie czasu wypłacania zasiłków dla bezrobotnych i złagodzenie przepisów regulujących zwalnianie pracowników. Przeciwko takim rozwiązaniom protestują wciąż potężne w Niemczech związki zawodowe, jednocześnie główna baza polityczna SPD. Dotychczasowa zaś polityka tej partii sprawiła, że przegrała ona wybory do parlamentów krajowych. Dzięki dysponowaniu większością w izbie wyższej parlamentu opozycja zdołała ograniczyć planowany przez rząd wzrost przychodów z podatków do 4,4 z 15,5 mld euro.