Reklama

Kubeł zimnej wody

Publikacja: 18.04.2003 11:01

Zbiorczy

za casus Elektrimu

To, co dzieje się od dłuższego czasu wokół spółki zasługuje na kubeł zimnej wody dla zdecydowanej większości uczestników rynku. Po lanym poniedziałku sucha nitka nie powinna zostać na przewijającej się przez grono największych akcjonariuszy inwestorach, którzy, delikatnie mówiąc, dość twórczo podchodzili do regulacji prawnych i zasad ładu korporacyjnego. W tej ostatniej kwestii swoje drugie oblicze pokazały też władze warszawskiej giełdy. Lansując corporate governance równolegle uznały, że inwestorom nie należy się informacja o zasadach, na jakich udzielana jest zgoda na transakcje pakietowe po cenie ponaddwukrotnie wyższej od rynkowej.

Otrzeźwienie należałoby się też regulatorom i nadzorcom rynku. Dzięki ich działalności szumnie wprowadzany przepis ustawy o publicznym obrocie, mówiący o działaniu w porozumieniu, pozostaje martwy. Nic też nie wskazuje, by ktokolwiek miał ambicje podjąć się jego reanimacji.

Stowarzyszenie

Reklama
Reklama

Inwestorów Indywidualnych

Dobre samopoczucie

zamiast efektów

Za konflikty wewnętrzne, niejasności budżetowe i brak wyraźnych efektów prowadzonych działań. Na kubeł zimnej wody zasługiwały już wcześniejsze wystąpienia przedstawicieli SII na walnych spółek giełdowych. Przykładem może być walne zgromadzenie akcjonariuszy Mostostalu Płock. Podczas jego obrad przedstawiciele Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych próbowali oprotestować uchwałę, którą wcześniej sami poparli w głosowaniu. Tego typu zachowanie kompromitowało działania SII.

Obecnie refleks, jakim Stowarzyszenie wykazało się w przypadku interwencji w sprawie nieprawidłowości w firmie 4Media potwierdza potrzebę użycia środka pobudzającego w stosunku do organizacji, która ma dbać o ochronę środowiska indywidualnych inwestorów.

Pernod Ricard

Reklama
Reklama

Francuski zdobywca

Znany francuski koncern z branży spożywczej już przy wejściu na polski rynek zdecydował się na wykorzystanie luki w naszych przepisach. Umożliwiła mu ona przejęcie kontroli nad Agrosem bez konieczności ogłoszenia wezwania. Bezradną w tym wypadku Komisję Papierów Wartościowych i Giełd zastąpiły fundusze z grupy Elliot Associates. Dzięki niewygodnym dla spółki pytaniom (np. o wycenę przekazanych Francuzom praw do marek krajowych wódek Wyborowa i Żubrówka) oraz agresywnym działaniom prawnym udało im się zmusić Pernod Ricard do ogłoszenia wezwania po 41,5 zł.

To jednak nie zmieniło nastawienia Pernod Ricard do polskich inwestorów. Podejmując decyzję o wycofaniu Agrosu z publicznego obrotu w wezwaniu zaoferowano cenę 10 zł (11,3 zł za akcje uprzywilejowane). Była to cena o połowę niższa od wartości księgowej jednego waloru. Wyraźnie nie uwzględniała też ok. 200 mln zł gotówki, które spółka powinna mieć w kasie po sfinalizowaniu transakcji sprzedaży większości aktywów.

Amica

Nietrafione prognozy

Prezes zarządu spółki Wojciech Kaszyński nie wie co dzieje się w firmie. Dowód? Na początku października zeszłego roku Amica poinformowała, że podtrzymuje prognozę zysku netto na 2002 rok w wysokości 14,8 mln zł. Komunikat spółki był odpowiedzią na raport biegłego rewidenta z badania sprawozdania za I półrocze 2002, w którym audytor zwracał uwagę "na pogarszające się wskaźniki płynności oraz wzrastający poziom zadłużenia krótkoterminowego wobec banków kredytujących działalność podmiotu dominującego Amica Wronki". Audytor zauważał również, że w I półroczu 2002 roku grupa kapitałowa Amiki zanotowała stratę brutto. W połowie grudnia Amica zmuszona była poinformować, że zysk netto w 2002 roku wyniesie tylko 5,1 mln zł. "Drobną" pomyłkę w prognozach zarządu spółka przypłaciła 50-proc. spadkiem kursu w trzy miesiące i wyrzuceniem ze składu indeksu WIG20. Kubeł zimnej wody być może pozwoli prezesowi Kaszyńskiemu sporządzić dokładniejsze prognozy na ten rok.

Reklama
Reklama

Analitycy DM BOŚ

Rekomendacje dla Wilbo

Analitycy DM BOŚ wyceniają i wydają rekomendacje dla akcji Wilbo od listopada 2001 W comiesięcznym wydawnictwie pod tytułem "Rynek kapitałowy" spółka oceniana była do tej pory 17 razy. Oceny te przez długi czas poprawnie oddawały to, co działo się na rynku akcji Wilbo. Od września 1998 roku notowania walorów oscylowały wokół 2,5 zł.

Niestety pod koniec 2002 roku cena akcji Wilbo zaczęła regularnie notować najniższe kursy w historii. Zbiegło się to ze zmianą rekomendacji dla tych walorów z trzymaj do... akumuluj. Tę wpadkę analitycy DM BOŚ mogliby nadrobić tylko tak rzadko pojawiającym się w rekomendacjach słowem "sprzedaj". Niestety, od marca rekomendacja dla walorów Wilbo wróciła do normy i brzmi "trzymaj". Na zamknięcie czwartkowej sesji akcje te wyceniane były najniżej w historii - 1,55 zł.

Union Investment TFI

Reklama
Reklama

Niekontrolowane straty

Zarządzanie funduszami to nasza specjalność. Zarządzamy nimi w Twoim imieniu, dbając aby ich wyniki umożliwiały realizację nawet najbardziej oryginalnych planów i zamierzeń - czytamy na stronie internetowej TFI Union Investment. We wrześniu 2000 roku wartość aktywów na jednostkę funduszu UniDynamic Europa (za stroną internetowa TFI Union Investment: "fundusze zagraniczne powstały z myślą o osobach przekonanych o sile globalnych marek; zróżnicowanie geograficzne dokonywanych przez nie inwestycji ma istotny wpływ na obniżenie podejmowanego ryzyka") wynosiła 100 zł. Po 2,5 roku nieznacznie przekracza 20 zł. Nie są nam znane koncepcje zarządzania pieniędzmi, które dopuszczają prawie 80-proc. obsunięcie kapitału. W takim wypadku trudno jest myśleć nie tylko o oryginalnych planach. Żeby odzyskać swoją początkową wartość jednostki uczestnictwa musiałaby wzrosnąć 400%. Na głowy zarządzających wylewamy kubeł zimnej wody.

Leszek Miller, premier

Kierownik bałaganu

Przy wyborze osób, którym należy się wiadro zimnej wody, pojawił się zasadniczy problem - nadmiar kandydatów. Nie wiedzieć dlaczego, prawie wszyscy ministrowie i wielu szefów urzędów państwowych uparło się wziąć udział w redakcyjnym śmigusie-dyngusie. Nie da się jednak ukryć, że na czele peletonu mocno trzyma się kierownik tego całego bałaganu (jak rotmistrz Kalita z "Czterech pancernych...", który wołał "Nie wychodź przed gospodarza"). A więc wiadro zimnej wody dla premiera Leszka Millera. Za całe uzasadnienie może wystarczyć stwierdzenie, że przy nim poprzedni premier Jerzy Buzek robi obecnie wrażenie nad wyraz sprawnego profesjonalisty. Na dodatek może się okazać, że uhonorowanie kubłem H2O będzie ostatnim sukcesem pana premiera Millera - po sformowaniu rządu i zakończeniu negocjacji z Unią Europejską. Niektórzy za sukces pana premiera poczytują powołanie w ministry Grzegorza Kołodki - bez niego bowiem cały ten cyrk nie byłby już nawet śmieszny.

Reklama
Reklama

Marek Pol,

minister infrastruktury:

Totalna katastrofa

"Tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco" śpiewa w jednej ze swoich piosenek zespół Golec uOrkiestra. Wersetem z tego utworu można by określić bilans otwarcia, jaki Marek Pol zastał w kierowanym przez siebie resorcie. Można wybaczyć autorowi tej piosenki, że nigdy San Francisco nie zbudował. W końcu jest piosenkarzem, a nie biznesmenem czy architektem. Ciężko, jednak pogodzić się z faktem, że minister rządu Rzeczpospolitej, który obiecywał, że w ciągu kilku lat pokryje Polskę pajęczyną autostrad, po dwóch latach chwali się, że ojczyźnie przybył 70-kilometrowy odcinek autostrady łączący wieś Stodółki Wielkie z Żabią Wólką. Jakby tego było mało, na realizację swego planu budowy dróg krajowych Marek Pol chciał wyciągnąć dodatkowe pieniądze z kieszeni polskich kierowców, utrzymujących już połowę tego państwa. Na szczęście polowanie na pieniądze kierowców ministrowi infrastruktury się nie udało. Ale już za usilne próby należy się Polowi kubeł zimnej wody.

Jan Monkiewicz,

Reklama
Reklama

przewodniczący KNUiFE

Troskliwy nadzorca

Jan Monkiewicz nie ustaje w wysiłkach wzięcia pod ciężki but krajowego sektora ubezpieczeń. Nie wystarcza mu kontrola nad spełnianiem przez towarzystwa wymogów finansowych. Chciałby mieć wpływ na obsadę stanowisk we władzach, w większości prywatnych firm. Zaczął od propozycji bardzo radykalnych - prezes towarzystwa powinien mieć przynajmniej 7-letnie doświadczenie w kierowaniu zakładem ubezpieczeń, członek zarządu 5-letnie na stanowiskach kierowniczych. Chciał także, aby 30% składu rad nadzorczych towarzystw była obsadzana osobami z listy KNUiFE. Po co? Dla kolegów - odpowiadali adwersarze. Wypominali, że Monkiewicz forsuje przepisy, choć sam miał trudności z zatwierdzeniem jego kandydatury na prezesa Polisy Życie. W katowickiej prokuraturze ciągle toczy się postępowanie w sprawie wyprowadzenia danych z PZU, gdy był jego prezesem. Ale to nieważne, nowe przepisy uniemożliwią przecież powoływanie osób bez odpowiedniego wykształcenia, doświadczenia i przeszłości badanej przez prokuraturę.

AOL Time Warner

Rekordowa strata

Koncern medialno-rozrywkowy AOL Time Warner zakończył ubiegły rok gigantyczną stratą w wysokości 98,7 mld USD. Jest to absolutny rekord w historii amerykańskich korporacji. Tak dużo nie straciła też jeszcze nigdy żadna inna firma na całym świecie. Prawie 100 mld USD to przecież połowa produktu krajowego brutto Polski.

Straty AOL Time Warner to bezpośredni skutek nieudanego połączenia serwisu internetowego America Online z medialnym gigantem Time Warner. Okrzyknięte "fuzją stulecia", okazało się zupełnym niewypałem. Nie doszło bowiem do zakładanej integracji mediów, a wyceniona na 112 mld USD akwizycja nie wytrzymała załamania na giełdach. Wartość akcji firmy spadła od ogłoszenia fuzji prawie o 80%.

Do kłopotów finansowych dochodzi erozja kadry kierowniczej. Na początku roku decyzje o dymisji ogłosił prezes Steve Case, który był założycielem AOL-u oraz architektem wielkiej fuzji z Time Warner. Jego rezygnacja była wymuszona przez akcjonariuszy i teoretycznie miała poprawić nastroje inwestorów. Po opublikowaniu raportu o rekordowej stracie w ub.r. dymisję z funkcji wiceprezesa zapowiedział też Ted Turner, założyciel i twórca sukcesu CNN.

Wojna

Zdusiła koniunkturę

Od początku roku na koniunkturę giełdową i szerzej na całą światową gospodarkę wpływa kwestia wojny w Iraku. I wpływa bardzo niekorzystnie. Najpierw niepewność czy do wojny dojdzie, a potem, kiedy się zacznie, wstrzymywała inwestorów przed kupowaniem akcji, a prezesów spółek przed inwestycjami i zwiększaniem zatrudnienia. To zaś poważnie osłabiło zaufanie konsumentów. W dodatku obawy o zakłócenie dostaw z Bliskiego Wschodu powodowały wzrost cen ropy naftowej aż do początku marca. Przy okazji wyszło na jaw, że w przeciwieństwie do II światowej, koreańskiej i wietnamskiej, ta wojna nie ożywi koniunktury gospodarczej w USA. Wydatki na nią stanowią bowiem niecały 1% tamtejszego PKB w porównaniu z 38% w 1944 r. i jeszcze prawie 10% w 1966 r.

Gerhard Schroeder,

kanclerz Niemiec

Ratunek w podwyżce podatków

Program gospodarczy jego rządu walnie przyczynił się do dekoniunktury ogarniającej całą europejską gospodarkę. Kanclerz zbyt długo zwlekał z rozpoczęciem reform, które zliberalizowałyby rynek pracy i zmniejszyły gigantyczne wydatki niemieckiego budżetu na cele socjalne. Chcąc ratować ten budżet przed jeszcze większym deficytem rząd zdecydował się natomiast na podniesienie podatków, co nigdy nie sprzyja ożywieniu gospodarki. Dopiero w połowie marca Schroeder zapowiedział skrócenie czasu wypłacania zasiłków dla bezrobotnych i złagodzenie przepisów regulujących zwalnianie pracowników. Przeciwko takim rozwiązaniom protestują wciąż potężne w Niemczech związki zawodowe, jednocześnie główna baza polityczna SPD. Dotychczasowa zaś polityka tej partii sprawiła, że przegrała ona wybory do parlamentów krajowych. Dzięki dysponowaniu większością w izbie wyższej parlamentu opozycja zdołała ograniczyć planowany przez rząd wzrost przychodów z podatków do 4,4 z 15,5 mld euro.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama