Żarski producent przekaźników magnetycznych w I kwartale tego roku zanotował ponad 20 mln zł przychodów oraz niewielki zysk netto (oficjalne wyniki spółka opublikuje w piątek). Sprzedaż w tym czasie okazała się lepsza niż w IV kwartale 2002 roku, mimo że tradycyjnie I kwartał jest najgorszym okresem dla firmy.
- Planujemy w tym roku osiągnąć przychody na poziomie 90 mln zł oraz zysk netto przekraczający 4,2 mln zł. Zwłaszcza druga połowa roku powinna przynieść dobre wyniki finansowe - powiedział nam Marek Wróbel, prezes Relpolu. - Na nasze rezultaty w pozytywny sposób wpłynęło też silne euro. Kilkadziesiąt procent sprzedaży rozliczamy w tej walucie - dodaje prezes Wróbel. Zarząd deklaruje, że będzie rekomendował przeznaczenie części zysku z tego roku na dywidendę.
W 2002 roku firma osiągnęła 64 mln zł przychodów oraz stratę netto wynoszącą 6,9 mln zł. Był to efekt strat związanych z zakupem własnych walorów. Spółka przejmowała je po cenach z przedziału 41-58,8 zł. Sprzedawała je inwestorom finansowym po 25 zł. Wczoraj kurs Relpolu wyniósł 33,9 zł. Wkrótce firma będzie też chciała sprzedać resztę swoich akcji (ponad 70 tys.), których część należy do firmy zależnej Relpol Bis. Papiery należące do spółki-córki (ok. 24 tys.) mogą zostać sprzedane już teraz. Natomiast walory, które ma na rachunku producent przekaźników, są przeznaczone do umorzenia i tylko uchwała walnego może to zmienić. Z naszych informacji wynika, że najprawdopodobniej tak się stanie, a cały pakiet będzie sprzedany w całości już po najbliższym walnym Relpolu.
Będą zmiany
w radzie