W skład zespołu weszło czterech członków z dziewięcioosobowej rady nadzorczej Miedzi: Janusz Maciejewicz (przewodniczący zespołu) oraz prof. Marek Wierzbowski, Jerzy Markowski i Józef Czyczerski (reprezentujący załogę w radzie).
"Inwestycja w Kongu nie miała biznesplanu, popełniono wiele błędów proceduralnych. To była zła inwestycja. Tak ją oceniliśmy w raporcie" - powiedział agencji ISB jeden z członków zespołu.
"W sporządzonych wnioskach nie ma sugestii, czy zarząd KGHM powinien kontynuować, czy zakończyć inwestycję w Kongu. Po to powołany został zarząd, by sam podejmował strategiczne dla spółki decyzje - dodał.
Na początku października ubiegłego roku prezes KGHM Polska Miedź Stanisław Speczik poinformował, że koncern planuje uruchomić w 2003 roku eksploatację kongijskiego złoża kobaltu w Kimpe, w które spółka chciała zainwestować jeszcze 5-6 mln USD.
Miał wówczas jeszcze dokończyć rozmowy z rządem kongijskim w tej sprawie tak, by KGHM mógł być samodzielnym operatorem i pozyskać jeszcze jedno lub dwa złoża. Prezes zapewniał wówczas o opłacalności tego projektu.