Reklama

Zderzenie oczekiwań z rzeczywistością

Od początku bieżącego roku trwa wyprzedaż walorów ING BSK. W tym czasie ich cena spadła o ok. 100 zł. Ostatnie sesje przekonują, że negatywna tendencja nie tylko nie zakończyła się, ale ponownie nabiera dynamiki. Świadczy o tym wysłanie dwóch silnych sygnałów sprzedaży w postaci przełamania lutowego dołka i ponad 4-letniej linii trendu rosnącego. To zachęca do wykorzystania odbicia kursu w górę do pozbycia się akcji.

Publikacja: 30.04.2003 10:04

Spółki nie omijają kłopoty, jakie są od kilku kwartałów udziałem całej branży bankowej. Przedłużająca się stagnacja w gospodarce z jednej strony pogarsza jakość portfela kredytowego, z drugiej - zniechęca do bardziej ekspansywnej akcji kredytowej. W segmencie detalicznym zaostrza się konkurencja i tym samym rośnie koszt pozyskiwania klientów. W poprzednich kwartałach banki w pewnym stopniu rekompensowały sobie te trudności dzięki zyskom z obligacji, ale w tym roku z tego już kokosów nie będzie.

Przychody spadają

Te negatywne czynniki znajdują odbicie w uzyskiwanych przez bank wynikach. Przychody z działalności bankowej, liczone narastająco za 4 kolejne kwartały, spadają od połowy 2001 r. Trzeba jednak przyznać, że towarzyszy temu stopniowa poprawa wyniku na działalności bankowej. W odniesieniu do zysku netto nie można wskazać jednoznacznej tendencji - od 5 lat roczny wynik mieści się pomiędzy 100 a 200 mln zł, ale gdyby liczyć go narastająco za cztery kolejne kwartały, to tendencja spadkowa jest aż nadto widoczna, choć w ubiegłym roku widzieliśmy próbę jej przełamania.

Ważną rolę odgrywają oczekiwania na obniżenie przez inwestora strategicznego udziału w akcjonariacie banku. Nie jest wykluczone, że odbędzie się to w formie emisji nowych akcji, co wspomogłoby rozwój spółki, ale obniżyłoby wartość rynkową papierów. Z tego punktu widzenia lepszym rozwiązaniem byłaby sprzedaż części swoich akcji przez ING Bank. Gdyby wybrano takie rozwiązanie, warto zwrócić uwagę na wskaźnik C/WK. Przy wielu dużych transakcjach sprzedaży walorów banków, na przykład przy prywatyzacjach, cenę ustalano tak, aby około 2 razy przekraczała wartość księgową na 1 akcję. Obecnie C/WK dla ING BSK wynosi 1,3. Jednak przy tych szacunkach należy uwzględnić zmieniające się na gorsze postrzeganie przez inwestorów sektora bankowego. Oznacza to, że teraz mogą już nie akceptować takich wycen.

Cena oderwała się od realiów

Reklama
Reklama

Patrząc na wykres kursu, obejmujący okres do końca ub.r., można byłoby dojść do wniosku, że ING BSK nie odczuwa żadnych trudności przy rozwijaniu działalności. Od jesieni 2000 r. przez ponad półtora roku cena wzrosła o ponad 100%. To doprowadziło do znacznego przewartościowania akcji - na koniec 2002 r. wskaźnik C/Z wynosił blisko 49.

W połowie 2002 r. przyszedł czas zastanowienia i zweryfikowania oceny obecnej sytuacji i oczekiwań na przyszłość z twardą rzeczywistością. Po półrocznej konsolidacji pomiędzy 360 i 400 zł, od początku tego roku kurs zaczął wyraźnie tracić na wartości. Okres trendu bocznego można interpretować jako poszukiwanie przez inwestorów odpowiedzi na pytanie, czy sygnały pogarszania się warunków działania branży doprowadzą do trwalszej dekoniunktury, czy też okażą się krótkotrwałe. Sądząc po dynamicznym spadku ze stycznia zwyciężyła pierwsza opcja. Informacja o planowanym ograniczeniu zatrudnienia jest kolejnym sygnałem, że obecny rok będzie trudny dla banków i nie spodziewają się one wzrostu popytu na swoje usługi. To ma pesymistyczny wydźwięk w odniesieniu do przyszłości i, co więcej, znajduje potwierdzenie w notowaniach spółki.

Podaż przełamuje

kolejne wsparciaPod koniec stycznia została sforsowana dwuletnia linia trendu rosnącego, zaczepiona o dołek z jesieni 2000 r. Druga połowa lutego przyniosła odreagowanie przeceny, które w kontekście zdarzeń z kilku ostatnich sesji można traktować jako ruch powrotny do tej prostej. W miniony piątek doszło do znacznego spadku. W jego wyniku kurs znalazł się zarówno poniżej lutowego minimum, jak i ponad 4-letniej linii tendencji zwyżkowej. W ten sposób zostały wygenerowane dwa silne sygnały sprzedaży. Teraz posiadacze tych papierów mogą wiązać nadzieję na uniknięcie solidnej przeceny już tylko ze wsparciem w postaci szczytu z maja 2001 r., który na wykresie dziennym wypada przy 285, a tygodniowym przy 280 zł. Zamknięcie poniżej strefy wyznaczanej przez te wartości będzie oznaczać zniżkę do 230 zł. Wcześniej sprzedający napotkają jeszcze barierę, stanowioną przez główną linię trendu wzrostowego. Bierze ona swój początek z historycznego minimum z 1995 r. Jej sforsowanie będzie ostatecznym potwierdzeniem zmiany długookresowej tendencji i zapowie przekroczenie bariery 200 zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama