Relpol może poprawić swoją prognozę zysku netto - na razie spółka nie decyduje się jednak na taki krok. Według naszych informacji, żarska firma w swojej strategii na ten rok przyjęła trzy scenariusze rozwoju. Prognoza wyników finansowych oparta była na tym umiarkowanym (przychody ze sprzedaży w wysokości 89,5 mln zł i 4,23 mln zł zysku netto). Po wynikach pierwszych czterech miesięcy, najlepszych w historii firmy, Relpol może w przyszłości zdecydować się na przyjęcie wskaźników z optymistycznego wariantu (95 mln zł przychodów i 4,8 mln zł zysku).

Relpol ma już wstępny plan finansowy na 2004 rok. - Chcieliśmy poprawić przychody o około 15%, ale to się może zmienić. W środę zaczęliśmy prowadzić wstępne rozmowy nad podpisaniem kontraktu sprzedaży na nowy typ przekaźników przemysłowych. Jeżeli dojdzie on do skutku, to Relpol będzie musiał wybudować nową linię produkcyjną, a nasze przychody w 2004 roku wzrosną nie o 10-15%, ale najprawdopodobniej o około 30% - dowiedzieliśmy się od Mariusza Wróbla, prezesa Relpolu. Prezes żarskiej firmy odmówił podania nazwy kontrahenta. - Na to jest jeszcze za wcześnie. Tak jak powiedziałem, odbyła się dopiero pierwsza rozmowa - dodał.

Na 30 maja spółka zaplanowała zwołanie walnego zgromadzenia akcjonariuszy. - Podczas niego mamy zamiar wymienić całą radę nadzorczą oraz zredukować ją do 5 osób. Ponadto podejmiemy uchwałę, co zrobić z resztą akcji, które kupowała spółka (70 tys.) Zarząd będzie wnioskował, żeby odsprzedać je inwestorom finansowym - oświadczył prezes Relpolu. Alternatywą dla sprzedaży akcji jest ich umorzenie.

Jeżeli spółka odsprzeda inwestorom finansowym pakiet 70 tys. akcji, oznacza to, że zanotuje zysk dodatkowy wynoszący 700 tys. zł brutto. Z naszych informacji wynika bowiem, że cena, za jaką zostaną odsprzedane walory, wynosi 35 zł - natomiast papiery spółki są obecnie zaksięgowane po 25 zł. Firma sprzeda walory najprawdopodobniej jeszcze w czerwcu. - Jeżeli inwestorzy finansowi kupią nasze akcje, to faktycznie zanotujemy dodatkowy zysk - twierdzi Mariusz Wróbel.

Żarska spółka chce również zwiększyć produkcję gniazd wtykowych, które obecnie stanowią około 14% sprzedaży. - W tym celu uruchomimy oddział w Indiach, gdzie koszty wytworzenia są na bardzo niskim poziomie. Produkowane tam gniazda sprawią, że nasza oferta w tym segmencie będzie kompleksowa - kończy prezes Relpolu.