Michał Marczak, analityk DI BRE Banku, podwyższył tegoroczną prognozę przychodów skonsolidowanych firmy zajmującej się produkcją wyrobów z aluminium, z 658 mln zł do 691 mln zł. Przewiduje, że grupa zarobi w 2003 r. prawie 63 mln zł netto (prognoza zarządu to 56 mln zł). Biorąc pod uwagę planowane na ten rok wyniki i porównując wskaźnik P/E (cena do zysku netto na jedną akcję), można przyjąć, że Kęty notowane są z 18-proc. dyskontem w stosunku do średniej wyceny innych spółek europejskich z branży. M. Marczak uważa, że polska firma zasługuje na notowania z premią. W związku z tym podwyższył cenę docelową akcji Kęt z 65 zł do 76 zł (wczoraj kurs wzrósł o 1% do 72,2 zł). Biorąc pod uwagę szacowany potencjał wzrostu kursu w najbliższych kwartałach obniżył jednak rekomendację dla spółki z "kupuj" do "akumuluj".

M. Marczak dobrze ocenia planowane przez zarząd Kęt przejęcia podmiotów z branży. DI BRE Banku wyliczył, że wykorzystanie w pełni opcji menedżerskiej (plan zakłada przyznanie 300 tys. akcji po 2,5 zł z zablokowaniem sprzedaży walorów na 2 lata) będzie możliwe, jeżeli kurs Kęt w 2006 r. wyniesie ponad 100 zł.

Drugie "akumuluj"

Rekomendację "akumuluj" dla akcji Kęt wydał też Dom Maklerski Millennium w raporcie z 8 maja. Cenę docelową wyznaczył na 75 zł.