Nowe akcje trafiły do notowań przed tygodniem. Chodzi o 190 tys. walorów. Potwierdziły się nasze prognozy, że nie spowoduje to poprawy płynności. Wolumen obrotu od tego czasu sięga kilkudziesięciu, a najwyżej kilkuset akcji. Tymczasem 50 tys. papierów trafiło w ofercie do drobnych graczy, którzy zanotowali spory zysk na inwestycji (cena emisyjna wynosiła 265 zł, aktualny kurs to 326 zł). - Inwestorzy, którzy kupowali akcje w ofercie, trzymają je z dwóch powodów - ocenia Radosław Solan z BDM PKO BP. - Pierwszy to fakt, że LPP jest spółką, która się jeszcze nie potknęła. Rozwija się zgodnie z planem. Jaki mamy wybór takich firm na naszej giełdzie? Wszyscy trzymają się tej spółki jak deski ratunkowej. Drugi powód to, oczywiście, pazerność.

LPP należy do przedsiębiorstw, których kurs - nominalnie - jest najwyższy na giełdzie. To zwykle nie sprzyja płynności. Zakup nawet niewielkiego pakietu wymaga zaangażowania znaczących środków. Sytuację mógłby zmienić split (podział) akcji. Kontrolujący spółkę prezes Marek Piechocki i przewodniczący rady nadzorczej Jerzy Lubianiec mają pakiety akcji uprzywilejowanych co do głosu w stosunku 1 do 5. - Split oznaczałby spadek uprzywilejowania. Tymczasem założyciele nie chcą tracić kontroli nad spółką i chcieliby utrzymać co najmniej 5-proc. udział. Z tego również powodu nie kwapią się do sprzedawania akcji - ocenia R. Solan. Jego zdaniem, nawet gdyby mieli plany sprzedaży części akcji, konieczne byłoby stworzenie modelu przekształceń własnościowych, który byłby korzystny, np. pod względem podatkowym, zarówno dla inwestorów, jak i dla nich.

- Wątpliwości prawne związane ze splitem akcji, a dotyczące m.in. uprzywilejowania papierów, nie zostały rozwiane. To rozwiązanie nie wchodzi więc w tej chwili w grę - mówi Dariusz Pachla, wiceprezes spółki. Przyznaje, że firma brała pod uwagę inne rozwiązania. Niektóre są wciąż analizowane. - Nie zakończyła się jeszcze analiza możliwości emisji akcji z prawem poboru po wartości nominalnej - twierdzi. - Z drugiej strony, docierają do nas głosy, że cena akcji nie jest główną przeszkodą, jeśli chodzi o płynność.

Stabilizacja notowań?

Zdaniem Radosława Solana z BDM PKO BP, inwestorzy nie mogą liczyć na szybki wzrost wartości akcji LPP. Wprawdzie kurs sięgał już 350 zł, ale był to efekt m.in. zakupu akcji przez fundusze Enterprise Investors. - Teraz notowania stabilizują się w przedziale 300-320 zł i sądzę, że jest to w tej chwili górna granica wyceny firmy - powiedział R. Solan.