Wczoraj akcjonariusze Elektrimu głosowali tylko nad czterema uchwałami. Zatwierdzili sprawozdania finansowe oraz raporty zarządu i rady nadzorczej z działalności w 2002 roku. Zgodzili się także, aby ubiegłoroczna strata (444,6 mln zł) została pokryta z kapitału zapasowego.
Vivendi głosuje na "nie"
Ta część zgromadzenia przebiegła dość sprawnie, choć z braku kandydatów problemy nastręczyło skompletowanie komisji skrutacyjnej. Przedstawiciel Vivendi Universal głosował przeciwko przyjęciu pierwszych trzech uchwał. Na "nie" za każdym razem oddano blisko 12,6 mln głosów, a taką pulą dysponował francuski akcjonariusz Elektrimu wraz z podmiotami, które są z nim kojarzone.
Zarząd nieprzygotowany
Zanim doszło do głosowania nad pierwszą uchwałą dotyczącą udzielenia absolutorium byłym szefom Elektrimu, o głos poprosił pełnomocnik inwestora indywidualnego z Łazisk Górnych. Złożył wniosek, aby obecny zarząd ujawnił informacje o działaniu byłych członków rad i zarządów na szkodę spółki. Zwrócił uwagę, że w porządku obrad przewidziano najpierw głosowanie nad absolutorium dla tych osób, a dopiero potem rozpatrzenie uchwały (nr 29) w sprawie wystąpienia wobec nich z roszczeniami co, jego zdaniem, nie było właściwe. Podobne głosy słychać było potem w kuluarach.