Reklama

Spadnie liczba spółek

Inwestorzy, którzy kontrolują Carlsberg Okocim, Fortis Bank i Rolimpex, obiecali, że do czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej nie wycofają spółek z giełdy. Za 10 miesięcy będą mogli to zrobić bez sprzeciwu KPWiG.

Publikacja: 11.07.2003 08:44

Niektórzy inwestorzy występując o zgodę KPWiG na przejęcie giełdowej spółki, deklarowali, że przez jakiś czas nie wycofają jej akcji z obrotu publicznego. Byli tacy, którzy mówili o 3- i 10-letnim okresie, a także o dacie wejścia Polski do Unii Europejskiej.

- Komisja, wydając decyzję o wycofaniu akcji z obrotu, zawsze bierze pod uwagę to, czy inwestor składał deklarację dotyczącą dalszej obecności spółki na giełdzie. Jeżeli jej nie dotrzymuje, to może nie dostać zgody na wyprowadzenie firmy zależnej z rynku publicznego - powiedział Piotr Biernacki, zastępca rzecznika prasowego KPWiG.

Ukarany inwestor Drosedu

Francuska firma LDC, inwestor Drosedu, obiecała, że nie wycofa polskiej spółki z giełdy przez 3 lata, czyli do maja 2003 r. Nie dotrzymała słowa. Już w kwietniu 2002 r. walne podjęło uchwałę o wyjściu z GPW. Wcześniej inwestor ogłosił wezwanie na wszystkie akcje pozostające poza jego kontrolą. Do dzisiaj siedlecka spółka nie ma jednak zgody KPWiG na opuszczenie giełdy. - Oczekujemy, że wkrótce spółka otrzyma zgodę na wyjście z GPW. Minął już przecież czas obowiązywania deklaracji LDC - powiedział Stanisław Skóra, kierownik działu ekonomicznego Drosedu.

Oczekiwanie na Unię

Reklama
Reklama

Zagraniczni inwestorzy Carlsberga Okocim, Fortis Banku i Rolimpeksu obiecali, że nie wycofają spółek do czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej. Czy zdecydują się na to w połowie przyszłego roku? - Carlsberg zamierza dotrzymać deklaracji. Nie chcę komentować tego, czy po wejściu Polski do Unii na pewno wycofa spółkę z giełdy i kiedy to może zrobić - powiedział Marcin Piróg, prezes Carlsberga Okocim. W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele pozostałych dwóch spółek. - Do maja przyszłego roku akcje na pewno będą notowane na giełdzie. Co będzie później, nie wiemy - podkreśliła Joanna Grabowska-Kruk z biura prasowego Fortis Banku. Andrzej Budziński, prezes Rolimpeksu, przypomina, że celem Provimi na ten rok było przekroczenie progu 50% głosów i zostało to osiągnięte. - Strategii inwestora na przyszły rok nie znam. Docelowo może chcieć zwiększyć udziały - dodał.

Zdaniem analityków, Carlsberg Okocim, Fortis Bank i Rolimpex raczej opuszczą GPW. - Żadna spółka-córka Carlsberga, poza nim samym, nie jest notowana na giełdzie. Dlatego tak szybko, jak będzie mógł, wyprowadzi Okocim z GPW. Inwestorzy Fortis Banku i Rolimpeksu to również firmy, których akcje są notowane na giełdach w macierzystych krajach. Nie muszą więc mieć publicznych spółek zależnych - powiedział, chcący zachować anonimowość, analityk.

Inni nie muszą czekać

Na liście kandydatów do wycofania z GPW od dawna znajdują się spółki, których większościowe udziały mają podmioty zagraniczne. Wśród nich są m.in.: Żywiec, Dębica, Polifarb Cieszyn-Wrocław, Grajewo, Kruszwica, NKT Cables oraz Świecie. Każda z tych firm może zostać wycofana z giełdy w dowolnym momencie.

Już wkrótce giełdę może opuścić KZWM. Trwa wezwanie na akcje spółki. Za miesiąc walne zgromadzenie podejmie uchwałę w sprawie wycofania walorów z GPW.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama