Walne zgromadzenie Pozmeatu 30 czerwca przyjęło sprawozdanie zarządu i sprawozdanie finansowe spółki za 2002 r. Głosami BRE i współpracujących z bankiem inwestorów (mają prawie 50% papierów) podjęło uchwałę o pokryciu straty wynoszącej 11,6 mln zł z kapitału zapasowego. Akcjonariusze mniejszościowi Pozmeatu skupieni wokół Włodzimierza Nowaczyka (mają razem ponad 40% walorów) zgłosili sprzeciw. Ogłoszono przerwę w obradach do 15 lipca. Dzisiaj walne ma zdecydować m.in. o zmianach w statucie spółki. Jedna z uchwał przewiduje upoważnienie zarządu do podwyższenia kapitału zakładowego o 12,6 mln zł w ramach kapitału docelowego. Akcjonariusze mniejszościowi, nie mając zaufania do zarządu i części członków rady nadzorczej, zaproponowali własną treść uchwały. Chcą mieć wpływ m.in. na ustalenie ceny emisyjnej papierów.
- Zgadzamy się z tym, że Pozmeat musi pozyskać kapitał - powiedziała Emilia Nowaczyk, członek rady nadzorczej Pozmeatu. - Akcje z wyłączeniem prawa poboru powinny trafić do inwestora branżowego i wierzyciela. Chcielibyśmy jednak, aby warunki emisji, do przeprowadzenia której zostałby upoważniony zarząd, były zaakceptowane jednogłośnie przez wszystkich członków rady nadzorczej. Wtedy będzie zabezpieczony interes wszystkich akcjonariuszy.
Dzisiejsze walne może przesądzić o dalszych losach spółki. Firma poniosła w I kw. ponad 8 mln zł straty.