Od momentu wejścia do Polkomtela cztery lata temu Brytyjczycy zamierzali zwiększyć zaangażowanie w operatorze sieci Plus GSM. Pierwsza okazja ku temu pojawiła się w styczniu 2000 r., gdy z inwestycji w telekomunikacyjną firmę wychodziły Stalexport i BIG BG. Vodafone podpisał wtedy z nimi przedwstępne umowy kupna, oferując 145 mln USD za 5,5-procentowy pakiet Stalexportu i 13 mln USD za akcje należące do banku.
Ostatecznie jednak brytyjskiej spółce nie udało się wtedy zwiększyć zaangażowania w Polkomtelu w znaczący sposób. Polscy akcjonariusze operatora mieli prawo pierwokupu, z którego skorzystali. PSE odkupiły od Stalexportu 4,5% akcji za 118,6 mln USD, a pozostały 1% podzielony został proporcjonalnie między PKN, KGHM, Teledanmark i Vodafone.
Obecnie Brytyjczycy posiadają niewiele więcej niż trzy lata temu, bo 19,61% akcji. Jak jednak wynika z ostatnich wypowiedzi przedstawicieli Vodafone, nadal nie rezygnują oni z walki o kontrolę nad operatorem Plusa.
W poniedziałek Christopher Gent, były prezes Vodafone, informował, że spółka chce zwiększyć zaangażowanie w greckim operatorze Vodafone Panafon. - Inny możliwy cel to polski Polkomtel, w którym mamy ok. 20% - dodał. Ben Padovan z działu relacji inwestorskich Vodafone nie chciał szczegółowo komentować planów spółki.
Niewykluczone że Brytyjczycy wreszcie dopną celu. Wiosną polscy współwłaściciele zadeklarowali chęć wyjścia z inwestycji. Na sprzedaż jest pakiet stanowiący 56,78% kapitału telekomunikacyjnej firmy. PSE, KGHM i PKN rozpisały przetarg na doradztwo przy transakcji. Czas na składanie ofert minął 23 maja. Jednak, jak poinformował niedawno Jarosław Pachowski, prezes Polkomtela, decyzji o wyborze doradcy można się spodziewać dopiero we wrześniu.