Nie zmienił się skład rady nadzorczej Pozmeatu. Nadal zasiada w niej 4 członków z ramienia BRE, który - działając w porozumieniu z Januszem Paulem i Michałem Stachurskim - dysponuje pakietem ponad 50% akcji. Trzej pozostali członkowie reprezentują natomiast akcjonariuszy mniejszościowych, skupionych wokół Włodzimierza Nowaczyka, w rękach których znajduje się ok. 44% kapitału spółki.
Uchwała dotycząca upoważnienia zarządu do dokonywania emisji akcji w ramach kapitału docelowego wymagała 80-proc. poparcia. Opozycja zagłosowała przeciw jej przyjęciu. - Nie znajduję uzasadnienia do wyzbywania się przez akcjonariuszy przysługującego im prawa do decydowania o wyborze inwestora branżowego oraz warunkach, na jakich ma on wejść do spółki - komentuje Emilia Nowaczyk, reprezentująca akcjonariuszy mniejszościowych. Z naszych informacji wynika, że oprócz ZM Końskowola, z którymi zarząd spółki prowadzi zaawansowane rozmowy, Pozmeatem zainteresowany jest również niemiecki inwestor, reprezentowany przez firmę doradczą BAA. - Nie ufając organom spółki, opozycja nie ufa zatem także swoim przedstawicielom - twierdzi Tomasz Sobota, pełnomocnik zarządu. Podkreśla, że wszelkie decyzje w sprawach podwyższenia kapitału wymagałyby jednomyślnej zgody RN w pełnym składzie.
NWZA przyjęło uchwałę w sprawie powołania firmy PricewaterhouseCoopers jako rewidenta ds. szczególnych, o co wnioskował BRE. Bank ma również pokryć koszty związane z badaniami prowadzonymi przez audytora. E. Nowaczyk wskazuje na brak podstaw formalnych i prawnych do podjęcia tej uchwały. Zapowiedziała również jej zaskarżenie do sądu.