Fundusz zgromadził kapitał o wartości 100 mln euro. Pozostałe 300 mln euro ma pochodzić z kredytów. 60% zebranych środków wpłacili irlandzcy inwestorzy. Pozostały kapitał został zgromadzony na rynkach międzynarodowych. Jednym z udziałowców funduszu jest Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. Pieniędzy dostarczyli też m.in. klienci bankowości prywatnej AIB i kontrolowanego przez niego polskiego banku BZ WBK AIB. Fundusz ma charakter zamknięty.

Inwestycje w 80% będą dokonywane na naszym rynku nieruchomości, po połowie w Warszawie i innych miastach wojewódzkich (pozostałe 20% środków ma być ulokowane w Czechach i na Węgrzech). Przedmiotem zainteresowania funduszu będą biurowce, magazyny, pomieszczenia handlowe. - Nie będziemy inwestować na rynku mieszkaniowym - zapewnia Ian Whiston, zarządzający funduszem. Dodaje, że podmiot ten będzie się angażował tylko w gotowe projekty.

Według Patricka Cunneena, dyrektora generalnego AIB Capital Markets, roczna stopa zwrotu z inwestycji będzie wynosić około 20%. Fundusz ma dokonywać inwestycji przez pierwsze trzy lata, a działać do 2011 r. Zdaniem P. Cuneena, wzrostowi cen nieruchomości w Polsce będzie sprzyjać zbliżające się nasze członkostwo w Unii Europejskiej.

Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, fundusz AIB ma być swego rodzaju testem dla naszego rynku. Jeśli wypadnie pozytywnie, to podobny produkt, dostępny np. dla OFE, może wprowadzić TFI BZ WBK AIB.