Simple kieruje ofertę głównie do małych i średnich przedsiębiorstw (MSP). Ten segment rynku bardzo dotkliwie odczuwał spowolnienie gospodarcze, co miało wyraźny wpływ na kondycję Simple w 2002 r. oraz na początku bieżącego roku. Słabe wyniki i kiepska koniunktura giełdowa spowodowały, że wiosną spółce nie udało się sprzedać inwestorom 2 mln akcji po 2,2 zł. Niepowodzenie oferty spowodowało, że spółka była zmuszona ciąć koszty, m.in. poprzez redukcję zatrudnienia.
Przybywa klientów
Wraz z ożywieniem, warszawska firma odbudowuje pozycję rynkową. - Czujemy, że na rynku MSP rozpoczął się ruch. Klienci poszukują nowych rozwiązań informatycznych i interesują się naszą ofertą - powiedział Sławomir Siedlarski, prezes Simple. Jak zapewnia, spółka prowadzi prace nad wieloma projektami, które już w niedługim czasie mogą zaowocować nowymi kontraktami. - Patrzymy optymistycznie w przyszłość. W porównaniu z analogicznym okresem 2002 r. widzimy wyraźną poprawę, jeśli chodzi o liczbę kontaktów handlowych - stwierdził prezes. Zastrzegł, że nie można mieć pewności, czy rosnące zainteresowanie ofertą spółki, będzie miało szybkie przełożenie na jej wyniki.
Akcje
niedowartościowane?