Pozmeat stoi na krawędzi bankructwa. Poprowadzenie spraw spółki w ostatnich dwóch latach badał już rewident do spraw szczególnych ? firma Korycka, Budziak i Audytorzy. Powołał ją sąd na wniosek akcjonariuszy mniejszościowych. Wyniki badania nie były korzystne dla BRE, który kontroluje mięsną firmę (z podmiotami, z którymi działa w porozumieniu, ma prawie 50% głosów). Bank powołał więc swojego rewidenta, firmę PriceWaterhouseCoopers.
Wczoraj członkowie rady nadzorczej Pozmeatu z wyboru akcjonariuszy mniejszościowych wnieśli pozew do sądu o stwierdzenie nieważności lub uchylenie uchwały w sprawie powołania biegłego rewidenta ds. szczególnych. Wystąpili też do Jacka Sochy, przewodniczącego KPWiG, o przystąpienie do postępowania w charakterze prokuratora.
Według akcjonariuszy mniejszościowych, uchwała została podjęta z naruszeniem prawa. Zwracają uwagę, że rewidentem została firma, która od 1994 r. współpracuje z BRE Bankiem. Część akcjonariuszy obawia się braku bezstronności w pracach rewidenta. Członkowie rady ujawnili, że BRE Bank, który ma opłacić PriceWaterhouseCoopers, utajnił przed nimi i zarządem Pozmeatu sposób i wysokość wynagrodzenia.