Ampli zajmuje się głównie hurtową sprzedażą artykułów elektrycznych (m.in. kable, przewody, sprzęt oświetleniowy). Hurtownie obecne są w 6 miastach południowo-wschodniej Polski. Pod koniec ubiegłego roku zamknięto, ze względu na niezadowalającą rentowność, dwie placówki.
Powstanie sieć
- Przekształcamy kolejną hurtownię, w Łodzi, w biuro handlowe. Nie przewidujemy na razie kolejnych likwidacji - mówi Waldemar Madura, prezes firmy i największy akcjonariusz (35,7% głosów na WZA). - Zamierzamy natomiast zbudować sieć sklepów i wzmocnić siły handlowe - dodaje. Sklepy mają się znajdować w promieniu 20-30 km od poszczególnych hurtowni. - Takie placówki są mobilne, bliżej klientów, łatwo im kompletować ofertę. Zaczniemy od Tarnowa. Myślę, że do końca 2004 r. może powstać 5-6 punktów - twierdzi W. Madura.
Jest lepiej
Po I półroczu Ampli zanotowało 77 tys. zysku netto, przy przychodach 19,3 mln zł. - Myślę, że zarówno III kwartał, jak i cały rok może być korzystniejszy dla spółki niż poprzedni. Pracujemy nad tym, aby 2003 rok zakończył się w okolicach zera lub na lekkim plusie - twierdzi prezes. Jego zdaniem, można mówić o oznakach ożywienia. - Nasza działalność w dużym stopniu jest uzależniona zarówno od kondycji budownictwa, jak i sektora energetycznego. Obserwuję stabilizację czy nawet lekki wzrost rynku. Może się to przełożyć pozytywnie na naszą sprzedaż, szczególnie w przyszłym roku - uważa W. Madura.