TUP jest jedynym przedstawicielem branży transportowej na warszawskiej giełdzie. Od końca ubiegłego roku głównym akcjonariuszem jest Eagle International Trading (91,3% głosów na WZA), angielska firma inwestycyjna. Razem z nowym udziałowcem zmienił się zarząd i strategia spółki. Zaczął się proces naprawczy.
Zmiany kosztują
- Restrukturyzacja odbije się znacząco na naszych wynikach. Z pewnością poniesiemy większe straty niż przed rokiem. Wpływ na to będą mieć w szczególności koszty związane ze zmianą siedziby i odprawami dla zwolnionych pracowników - mówi Paweł Kisiel, prezes TUP.
Od września spółka przeniosła działalność z Warszawy do Ożarowa Mazowieckiego i Jaktorowa. - Mimo że umowy dzierżawy podpisane z Pocztą Polską obowiązywały do końca 2006 r., udało nam się dojść do porozumienia i rozwiązać je. Nowe lokalizacje są bardziej funkcjonalne i tańsze - twierdzi prezes. Rozliczenie zakładało m.in. pozostawienie Poczcie części poczynionych na terenie byłej siedziby inwestycji. - Będziemy musieli w związku z tym umorzyć majątek o wartości ok. 400 tys. zł. Jednak roczne oszczędności związane z przeprowadzką to ok. 600 tys. zł - szacuje P. Kisiel.
W ciągu dwóch ostatnich miesięcy liczba etatów w firmie spadła ze 140 do 105. - Ograniczenie liczby pracowników to wynik dwóch czynników - reorganizacji pracy i zmiany strategii. W związku z tym, że z typowego transportowca przekształcamy się w zarządzającego flotami samochodów, zmniejszyliśmy liczbę kierowców. Koszty odpraw pracowniczych wynoszące około 300 tys. zł ponieśliśmy w III kwartale - tłumaczy szef Trans Universal Poland.