Andrzej Powierża, analityk DI BRE zwraca uwagę, że spółce nie udało się utrzymać poziomu zysku netto notowanego w pierwszych dwóch kwartałach 2003 r. (po około 100 mln zł). Zysk netto w III kwartale wyniósł tylko 74 mln zł.

Według A. Powierży, w I połowie roku bank zarabiał dzięki dużej aktywności departamentu skarbu. Przecena obligacji negatywnie odbiła się na poziomie przychodów finansowych i była główną przyczyną pogorszenia się wyników.

- W dalszym ciągu BPH PBK imponuje dynamiką wzrostu portfela kredytowego, jednak jest to zasługa osłabienia się złotego. Można obawiać się, że podobnie, jak rozwijanie aktywności na rynku długu, tak samo promowanie kredytów walutowych może w którymś momencie obrócić się przeciwko bankowi - uważa A. Powierża.

Zwraca uwagę, że po zmianach regulacyjnych współczynnik wypłacalności banku wzrośnie o około 2 pkt proc., co sprawi, że bank będzie miał kapitały własne o dwa razy za duże w stosunku do prowadzonej działalności. - Nie można wykluczyć negatywnego scenariusza, w którym BPH PBK ulokuje kapitał w jakieś inwestycje. Taka wiadomość byłaby zdecydowanie negatywna - rozczarowałaby inwestorów finansowych, którzy kupili akcje banku nie z powodu wiary w długoterminowe perspektywy spółki, a z chęci skorzystania z oczekiwanej ekstradywidendy - dodaje analityk.