Wyceny dokonano w oparciu o model zdyskontowanych przepływów pieniężnych (DCF). Zastosowanie metody porównawczej dało nieco niższą wycenę - 376,4 mln zł dla całej firmy i 23,4 zł na jeden papier. S. Słomka zaznacza, że z uwagi na dynamiczny rozwój polskiej spółki, jej wycena rynkowa, z co najmniej 10-15% premią w stosunku do całego sektora, będzie w pełni uzasadniona.
Analityk podkreśla, że Śnieżka zajmuje co prawda drugie miejsce wśród producentów farb (po Polifarbie Cieszyn-Wrocław), ale jest najbardziej dynamicznie rozwijającą się firmą w kraju. W ciągu ostatnich lat zdystansowała takich producentów, jak Nobiles Włocławek, ICI Pilawa czy TBD Dębica, mimo że firmy te korzystają ze wsparcia zagranicznych inwestorów branżowych.
Dobry wynik w eksporcie oraz obiecujące perspektywy rynku skłoniły akcjonariuszy Śnieżki do utworzenia spółki produkcyjnej na Ukrainie. Firma już w pierwszym, niepełnym roku działalności (2000 r.) osiągnęła wysoką rentowność, a kolejne lata przynoszą dynamiczny wzrost. Wraz z początkiem 2004 r. ruszy produkcja farb olejno-ftalowych w drugiej spółce ukraińskiej. Dzięki zbudowanej wcześniej sieci dystrybucji w tym kraju, spółka już w pierwszym roku działalności powinna wypracować wysokie zyski. Ten sam model biznesowy sprawdzi się prawdopodobnie również na rynku białoruskim.
Zdaniem S. Słomki, po rozruchu produkcji w spółce białoruskiej w bieżącym roku należy oczekiwać dynamicznego wzrostu sprzedaży w ciągu kilku najbliższych lat.
Śnieżka kupuje Polifarb Kalisz