Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej oddalił roszczenie Stalexportu. Spółka chciała ustanowienia zastawu na udziałach Miejskich Wodociągów i Kanalizacji, Ostrowieckiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego i Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji.

Podstawą żądań była umowa sprzedaży akcji Huty Ostrowiec z kwietnia 2002 r. Giełdowa spółka zobowiązała się pozbyć 68% walorów przedsiębiorstwa za symboliczną kwotę na rzecz Agencji Rozwoju Lokalnego. Gmina Ostrowiec Świętokrzyski zobowiązała się z kolei do ustanowienia zastawu na trzech firmach komunalnych. Miały stanowić zabezpieczenie spłaty przez hutę 80 mln zł Stalexportowi.

Wkrótce po zawarciu umowy Huta Ostrowiec upadła. Stalexport uważa, że transakcja powinna zostać sfinalizowana, ponieważ spełniła wszystkie warunki. Władze gminy wycofały się z umowy. Sąd Arbitrażowy uznał powództwo Stalexportu za nieuzasadnione. Według niego, umowa z kwietnia 2002 r. jest "w istocie umową przedwstępną, zobowiązującą stronę pozwaną do zawarcia umowy przyrzeczonej". W związku z tym stwierdził, że giełdowej firmie "nie przysługuje prawo dochodzenia zawarcia umowy przyrzeczonej, a jedynie prawo dochodzenia odszkodowania".