Zgodnie z prognozami, zysk netto Lenteksu powinien wynieść w 2003 r. około 5,7 mln zł, w przyszłym wzrośnie do 13,7 mln zł. - Na koniec roku, jak zawsze, pojawi się kwestia rezerw i tym podobnych rzeczy. Bez względu na to tegoroczne plany oceniam jednak jako absolutnie niezagrożone - mówi prezes Tomasz Towpik. Przychody mają sięgnąć w tym roku 167,4 mln zł. W przyszłym powinny się zwiększyć do 193 mln zł.

Firmie udało się już zrealizować zapowiedzi powiększenia zasobów pieniężnych. Kilka miesięcy temu przedsiębiorstwo dysponowało około 10 mln zł, teraz - jak wynika z naszych informacji - ma dwa razy więcej pieniędzy. Zobowiązania nie zmieniły się istotnie w porównaniu z końcem III kwartału. Wówczas długi handlowe wynosiły 10,7 mln zł. - Nadal nie mamy żadnych zobowiązań długoterminowych - informuje prezes. To stwarza spółce wyjątkowo dogodne warunki do inwestycji. - Rada nadzorcza zaakceptowała już nasz budżet na przyszły rok, w tym plany inwestycyjne o wartości 13 mln zł - informuje prezes. Pieniądze mają być wydane na zwiększenie mocy produkcyjnych, zarówno w segmencie wykładzin podłogowych (o szerokości 4 m), jak i włóknin. Ambicje firmy są jednak większe. Trwają rozmowy na temat inwestycji kapitałowych. Lentex kontrolowany był przez narodowe fundusze inwestycyjne. Kilka tygodni temu pozbyły się papierów. Akcje trafiły w ręce innych inwestorów finansowych. - Spotykamy się z nimi. Sądzę, że mamy ich nieformalną zgodę na prowadzenie negocjacji w sprawie inwestycji kapitałowych - mówi prezes T. Towpik. Nie ujawnia szczegółów.