Wczoraj pierwsze transakcje na PDA Śnieżki, producenta farb i lakierów, zawarto po 25,4 zł. To o 15,5% więcej od ceny emisyjnej akcji. Na zamknięciu za PDA płacono po 26,8 zł. Wczoraj właściciela zmieniło ponad 270 tys. praw do akcji serii E i niecałe 123 tys. PDA serii F (obroty wyniosły łącznie blisko 21 mln zł).
Przypomnijmy, że Śnieżka zaoferowała 2,1 mln akcji serii F po 22 zł. Popyt był znacznie większy. Zapisy drobnych inwestorów zostały zredukowane o ponad 93%. Pakiet 2,1 mln walorów serii E trafił do dotychczasowych akcjonariuszy w ramach prawa poboru. Płacili po 1 zł. Szybko odsprzedali je po 22 zł nowym udziałowcom. Dzięki temu redukcja zapisów zmniejszyła się do 63%. PDA notowane są w dwóch seriach. - Kiedy na giełdzie będą notowane akcje, nastąpi asymilacja obu serii - powiedział Witold Waśko, dyrektor finansowy Śnieżki.
Sebastian Słomka, analityk BDM PKO BP, nie jest zaskoczony udanym debiutem Śnieżki. Jeszcze przed publiczną ofertą oszacował wartość jednej akcji na 27,5 zł. - Kurs PDA nie powinien znacząco przekroczyć mojej wyceny - stwierdził S. Słomka - Potwierdziła to wczorajsza sesja. Dzienne maksimum wyniosło 27,2 zł. Po jego osiągnięciu notowania nieco się obniżyły - dodał.
Śnieżka prognozuje, że zysk netto na koniec 2003 r. wyniesie 19,2 mln zł, a w 2004 r. wzrośnie do 30,4 mln zł. Znaczna poprawa wyników ma być możliwa dzięki m.in. zwiększeniu sprzedaży na Ukrainie. - Jeżeli zyski będą rosły tak, jak zapowiada spółka, to nie wykluczam podniesienia ceny docelowej akcji - stwierdził S. Słomka. Śnieżka zachęca do zakupu walorów zapowiedziami dotyczącymi dywidendy. Rocznie zamierza przekazywać akcjonariuszom około 25% zysku netto.