"W ciągu miesiąca zdecydujemy, który z trzech rozważanych wariantów zaangażowania się w produkcje bioetanolu jest najbardziej opłacalny" - powiedział Wiśniewski podczas konferencji prasowej. "Jesteśmy najbliżsi utworzeniu spółki joint-venture z jednym z dotychczasowych dużych graczy na rynku bioetanolu" - dodał.
Oprócz tego wariantu, spółka rozważa utrzymanie dotychczasowego sposobu zaopatrywania, czyli zakupu bioetanolu od 20 dostawców albo samodzielną inwestycję w instalację do produkcji, której koszt wyniósłby około 40-45 mln euro.
Z szacunków spółki wynika, że zapotrzebowania na bioetanol w Polsce wyniesie rocznie około 120 tys. ton rocznie.
Według prezesa Wiśniewskiego, produkcja biokomponetu jest zawsze droższa niż produkcja benzyny. Koszty mogłyby się wyrównać, gdyby baryłka ropy kosztowała 70 USD, nie licząc ulg podatkowych. Obecnie średnia cena ropy Brent wynosi 29 USD za baryłkę. Ulgi podatkowe dla producentów są przewidziane w wysokości 1,5 zł za 1 litr biokomponentów, co powodowałoby konieczność dodania 11,4% eteru do 1 litra benzyny.
PKN Orlen od marca 2001 roku dodawał 5% eteru do 60% produkowanych benzyn.