MOL podał wczoraj oficjalnie, że na sprzedaż jest jednostka zajmująca się przesyłem i magazynowaniem gazu oraz oddział specjalizujący się w hurtowej sprzedaży tego surowca.
Niepotrzebna
jednostka gazowa
Węgierska spółka zamierza skupić się przede wszystkim na działalności związanej z produkcją, przetwarzaniem i dystrybucją ropy naftowej. - To bardzo dobry pomysł: pozbyć się jednostki gazowej, z którą od lat MOL miał kłopoty, a środki przeznaczyć na ekspansję. W Europie Środkowowschodniej są jeszcze duże możliwości rozwoju - twierdzi Guenther Faschang z funduszu Vontobel Asset Management w Wiedniu.
Z jednostką gazową MOL od lat miał kłopoty. Prezes spółki Zsolt Hernadi, który objął stanowisko cztery lata temu, już wówczas jako jedno z priorytetowych zadań ogłosił przywrócenie rentowności tej części koncernu. Zysk netto spółka wypracowała dopiero w 2003 r., a sprzyjała temu częściowa liberalizacja cen gazu na węgierskim rynku. Wcześniej przez 5 lat firma wygenerowała ok. miliarda dolarów strat. - Uznaliśmy, że liberalizacja cen gazu to dobry moment, żeby sprzedać oddział gazowy, który wreszcie poprawił wyniki - tłumaczy prezes Hernadi.