Po wyjątkowo słabym I półroczu 2003 r. kolejne miesiące były dla spółki wyraźnie lepsze. Ostatni kwartał udowodnił, że firma, mimo przegranej w przetargach ogłoszonych przez PZU i PKO BP, potrafi zdobywać zlecenia.

Przychody wzrosły w ubiegłym roku do 582 mln zł, z 534 mln zł w 2002 r. Zysk netto był jednak niższy i wyniósł 8,1 mln zł, wobec 9,1 mln zł rok wcześniej. Głównym źródłem przychodów (ok. 300 mln zł) byli klienci z sektora finansowego. - W tym segmencie rynku osiągnęliśmy rekordowy wynik - powiedział Michał Danielewski, dyrektor generalny ComputerLandu. Sektor użyteczności publicznej (utilities) zapewnił firmie ponad 70 mln zł przychodów. W tym roku ma to być już 100 mln zł. Spółka weszła w sektor telekomunikacyjny, podpisując trzy duże umowy z Telekomunikacją Polską.

Ten rok ma być lepszy od ubiegłego. - ComputerLand chce w 2004 roku rosnąć szybciej niż rynek, zwiększyć przychody ze sprzedaży oraz osiągnąć dwucyfrowy wzrost skonsolidowanego zysku operacyjnego - poinformował Tomasz Sielicki, prezes przedsiębiorstwa. Jego zdaniem, w 2004 roku rynek IT w Polsce może wzrosnąć o około 6%.

Portfel zamówień ComputerLandu na ten rok ma rekordową wartość 300 mln zł. - Liczymy, że uda nam się zdobyć kolejne zlecenia od TP - mówił prezes. Spółka interesuje się też współpracą z samorządami. - Mamy nadzieję, że ten segment naszej działalności będzie rozwijał się równie szybko jak utilities - zapowiedział M. Danielewski. Jego zdaniem, w dalszym ciągu dynamicznie będzie rosła sprzedaż dla odbiorców z sektora finansowego. ComputerLand liczy, że jeszcze w tym roku podpisze pierwsze umowy outsourcingowe na obsługę banków. - Prowadzimy już wstępne rozmowy z potencjalnymi klientami - wskazał T. Sielicki.

Jego zdaniem, jest szansa, że jeszcze w tym roku uda się uruchomić projekty offsetowe: RUM, Tetrę i C2. Roczne wpływy spółki z tytułu realizacji tych umów szacuje się na około 200-300 mln zł. Na razie integrator ponosi jedynie koszty przygotowań. W tym roku mogą pochłonąć kolejne 10 mln zł.