W 2003 roku, zgodnie z prognozą, Apator zarobił 10,2 mln zł. Na poziomie operacyjnym był 15,8 mln zł "nad kreską". Przychody grupy przekroczyły nieznacznie 106 mln zł (97 mln zl rok wcześniej), przy czym spółka-matka miała w nich największy udział. Dalsza redukcja kosztów pozwoliła na osiągnięcie niemal 10-proc. rentowności netto. Marża brutto sięgnęła w 2003 r. 39%.
Większe zyski w 2004 r.
Stawia to Apatora w czołówce firm nie tylko krajowych, ale i na świecie. - Osiągane przez nas marże są już bardzo wysokie. Nie należy się spodziewać ich dynamicznego wzrostu w następnych latach - zauważa Janusz Niedźwiecki, prezes Apatora. - Obecnie naszym celem jest poprawa wyników poprzez wzrost sprzedaży - dodaje. Dynamika przychodów jest słabszą stroną producenta aparatury pomiarowej i łącznikowej. W tym roku mają wzrosnąć "tylko" do 116 mln zł. Mimo to, planowany na 2004 rok zysk netto ma być wyższy aż o 80% od ubiegłorocznego. - Ta wielkość zawiera 5,6 mln zł zadatków od TK Development - wyjaśnia prezes. Apator miał sprzedać duńskiemu deweloperowi grunty, na których miało powstać centrum handlowo-rozrywkowe. Kontrahent wycofał się z transakcji, a giełdowa firma, w formie odszkodowania, zatrzymała wpłaconą zaliczkę.
1,7 zł w 2004 r.,
4 zł w następnym