Mimo słabych wyników BRE w IV kwartale (63 mln zł straty), analitycy zaczęli cieplej wyrażać się o spółce. Do optymizmu skłania ich poziom przychodów oraz coraz większy udział bankowości detalicznej w dochodach. Zwracają także uwagę, że depozyty wzrosły w ciągu roku o 17%, w tym detaliczne o 53%. Na tle konkurencji jest to bardzo dobry wynik. Bank zanotował też wzrost portfela kredytów. Była to głównie zasługa jednej transakcji z klientem budżetowym oraz niskiej bazy do porównań za 2002 rok.
Analityków niepokoi wzrost kosztów. W IV kwartale wskaźnik koszty do dochodów wyniósł 100%, co najprawdopodobniej okaże się najsłabszym wynikiem wśród banków giełdowych.
Będą nowe rezerwy?
BRE poinformował ostatnio o zamiarze wyemitowania nowych akcji o wartości 500 mln zł. Będzie to oznaczać wzrost kapitałów własnych o 30%. Zdaniem DM Millennium, emisja jest konieczna ze względu na niski współczynnik wypłacalności (8,5%). Analitycy zastanawiają się, czy BRE będzie w stanie efektywnie wykorzystać pozyskane pieniądze. Ich zdaniem, będzie to trudne zadanie.
Specjaliści obawiają się, że BRE może tworzyć rezerwy na złe kredyty (obecnie wskaźnik pokrycia kredytów nieregularnych rezerwami wynosi 30%, wobec 49% średniej w sektorze). Z niepokojem oczekują informacji o przeglądzie portfela kredytowego po zarejestrowaniu nowej emisji.