Po szczytach z maja 2002 r. i z sierpnia ub.r. przebiega górna linia długoterminowego kanału. Może być trudna do sforsowania. Obecnie prosta ta znajduje się nieco poniżej 4 zł. Z tego powodu jest uzasadnione przypuszczenie, że ta "okrągła" liczba powstrzyma zwyżkę lub przynajmniej wywoła silną korektę.

Tak gwałtowne zwyżki nie są nowością w historii notowań Stalexportu. Już parę razy kurs przez kilka, a najwyżej kilkanaście sesji ostro szedł w górę, po czym następował jednak nagły zwrot w dół. Dopóki jednak taki skokowy wzrost trwał, nie dochodziło do większych korekt. Zwyżka przyjmowała najczęściej - tak jak obecnie - postać serii długich białych świec. Ewentualne korekty nie sięgały nawet połowy poprzedniej takiej świecy. Kiedy już jednak tak się stało, oznaczało to przeważnie zakończenie hossy. Tę prostą prawidłowość można wykorzystać w praktyce, pozbywając się akcji Stalexportu, gdy kurs zacznie zbytnio spadać. Trendy potrafią się tu zmieniać z dnia na dzień.