głównym problemem przestał być nieuchronny jej początek, ale wątpliwości
związane z udziałem ONZ w tej operacji. Pomimo, że Amerykanie obalenia
Saddama dokonali jednak sami, giełdy ruszyły do bardzo silnego odreagowania,
a przez ostatni rok każda informacja o możliwym, lub faktycznym złapaniu
terrorystów mocno pomagała giełdowym indeksom. Mija dokładnie rok od ataku
na Irak, więc przypomnę, że sam należałem do grona krytyków rozpoczęcia
wojny bez poparcia ONZ twierdząc, że w dłuższym terminie przyniesie to
światowej polityce i gospodarce ogromne szkody. Nie sposób obecnie
powiedzieć, gdzie przy innym scenariuszu byłyby giełdowe indeksy - wyżej,
czy niżej - ani jak wyglądałby świat teraz, czy za 2 lata. Można natomiast z
całą pewnością powiedzieć, że nie byłby tak silnie podzielony i
przestraszony jak obecnie, a kraje biorące udział w koalicji (w tym Polska)
nie byłyby tak narażone na terroryzm. Co mają te wszystkie tematy wspólnego
z rynkiem akcji ? Do ostatniego weekendu można było mówić, że niewiele. Od
ogłoszenia wyników wyborów w Hiszpanii poprzedzonych zamachem w Madrycie
temat w tym roku będzie powracać moim zdaniem jak bumerang, a rynki akcji
mogą zacząć dyskontować to ryzyko.
Jakie ryzyko ? Co się zmieniło ? Bezsprzeczny wpływ na wybory w Hiszpanii
(na Tajwanie w ten weekend wygrał wybory postrzelony w brzuch prezydent,
choć sondaże dawały lekką przewagę konkurentowi) i idące za tym wycofanie
wojsk z Iy
z nacjonalistami" wręcz zwiększył liczebność hiszpańskich wojsk w Iraku, a
nie je wycofał. Jak było wszyscy wiemy i chyba najmocniej dotyka to właśnie
Polskę, która do tej pory nie była tak wyraźnym celem dla terroryzmu. Przy
tej okazji przypomina się smutny dowcip - "Ilu francuskich dywizji potrzeba
do obrony Paryża - nie wiadomo, nigdy nie próbowano". Hiszpania też się
poddała dbając tylko o własny interes. Zobaczmy jakie ma to dla świata
znaczenie.
Zbliżają się wybory !!! Zarówno w Stanach, jak i w Polsce. Za oceanem w
listopadzie, u nas w czerwcu do Parlamentu Europejskiego, a następne planowo
w przyszłym roku. Zacznijmy od Ameryki, która choć wielokrotnie była
straszona przez terrorystów, od 11 września nie doświadczyła jeszcze ich
działania na swoim terytorium. Skoro hiszpański przykład pokazał, że można
wpłynąć na wyniki wyborów, to nikt nie ma chyba wątpliwości, że w drugiej
połowie roku terroryści zrobią wszystko, by jednak uderzyć w Stanach. Po 11
września rozgoryczeni Amerykanie bardzo mocno poparli siłową politykę
swojego prezydenta. Od tamtego czasu wiele się zmieniło i wiadomo, że
kolejne zamachy terrorystyczne tym razem nie wzmocnią, ale osłabią poparcie
Bush`a, kosztem Kerry`ego, który chce szybszego wycofania się z Iraku.
Skutki zamachów w pozostałych krajach są głównie polityczne (najogólniej
mówiąc), ale ewentualny duży zamach na terenie USA ma już negatywne
konsekwencje gospodarcze dla całego świata, szczególnie przy tak dużej
nierównowadze makroekonomicznej i uzależnieniu od finansowania deficytów
zagranicznym kapitałem. Rynki powinny w drugiej połowie roku zacząć obawiać
się negatywnego przedwyborczego scenariusza.
A czy nasz rynek ma się czego bać ? Moim zdaniem podwójnie, bo nie tylko za
globalny rynek akcji uzależniony od Ameryki, ale ze względu na sytuację
polityczną w Polsce, która zaczyna przerażać już nawet małe dzieci. Mowa o
wyborczych sondażach, w których Samoobrona z miesiąca na miesiąc zyskuje
bardzo wysokie poparcie. Kilku dziennikarzy/ekonomistów miało na tyle
stalowe nerwy, by przeczytać gospodarczy program tej partii i "Polityka" czy
wtorkowa "Rzeczpospolita" ("Ostatni zgasi światło") przedstawiły kilka
punktów z programu, tłumacząc nieco szerszemu gronu, czemu przykładowo SLD,
czy PO nie chcą wprowadzić minimum socjalnego 900 zł. Wprowadzenie tylko
tego punktu załamuje finanse publiczne i podnosi przynajmniej dwukrotnie
stopę bezrobocia, którą oczywiście też trzeba otulić minimum socjalnym.
Kilka innych punktów to m.in. po prostu grabienie banków z NBP na czele,
inflacja spokojnie powyżej 30%, dług publiczny przynajmniej 100% PKB, no i
oczywiście 50% podatku dla bogatych ("wyliczenie - w programie Samoobrony -
bardzo wyraźnie wskazuje, że ów dodatkowy podatek miałby bardziej charakter
zemsty niż instrumentu finansowego"). Oby takich artykułów więcej, choć
oczywistym jest, że zwolennicy Samoobrony tych argumentów nie usłyszą.
Skąd w całej wojnie z terroryzmem Samoobrona ? Z tego samego powodu, dla
którego Bush przyciąga terrorystów do USA i dla którego wybory w Hiszpanii
wygrali socjaliści. Jeśli w Polsce będą miały miejsce jakiekolwiek zamachy
terrorystyczne, to pierwszym ugrupowaniem, które skokowo zwiększy poparcie w
sondażach będzie właśnie Samoobrona. Nie ma tutaj znaczenia jej program
gospodarczy, czy opalenizna szefa partii. Tak jak na giełdzie tłumem rządzą
emocje, tak samo jest w polityce, a partią najgłośniej protestującą
przeciwko wysłaniu wojsk do Iraku była właśnie Samoobrona. Skoro nawet
polskiemu Prezydentowi po Madrycie puściły emocje (roztrząsane obecnie
"zwodzenie" w sprawie broni w Iraku, co w obecnej sytuacji nie miało prawaego ? Teraz jest. Do
tego wszystkiego pozostałe partie strzelają sobie w kolano - PSL z
elektoratem na wsi wymienia prezesa na "nierolnika" zamierzającego iść w
stronę spokojnego populizmu - PO na dzisiejszym zjeździe kłóci się o
europejską konstytucję we własnym gronie, nie pamiętając, że nic innego tak
szybko nie odbiera poparcia - SLD rozpada się na dwa obozy i tutaj sukcesem
będzie przetrwanie tej partii na scenie politycznej. Pozostaje jeszcze
kwestia utrzymania stanowiska przez premiera, ale o tym nawet nie zaczynam
pisać, bo w poniedziałek rano wszystko może wyglądać już inaczej, więc tą
kwestię pozostawię do porannego, wspominając jedynie, że dla części
inwestorów rozpad SLD lub dymisja premiera będą jasnym sygnałem odejścia
rządzącej koalicji od "planu Hausnera". Choćby po tym tylko widać, że
polityka mocno wpłynie teraz zachowanie rynku. Kwestia SLD/premiera/planu
Hausnera na najbliższe tygodnie, kwestia Samoobrony, wyborów i ewentualnych
zamachów na kolejne miesiące. Okres ograniczonego wpływu polskiej polityki
na giełdę właśnie się skończył.
[email protected]