Na razie nie wiadomo, czy rada ING BSK wskaże przyszłego szefa banku. Wśród osób typowanych na to stanowisko są Maciej Węgrzyński, Brunon Bartkiewicz oraz Grzegorz Cywiński. Pierwszy z nich ostatnio był członkiem zarządu BZ WBK odpowiedzialnym za departament skarbu. Wcześniej przez wiele lat pracował w warszawskim oddziale ING (przejętym przez BSK) jako szef dealingu. Podobno ma bardzo dobre kontakty z Eli Leenaarsem, ze ścisłego kierownictwa grupy ING, który jest odpowiedzialny za operacje w Polsce (niedawno objął tę funkcję). Ich znajomość datuje się od czasu, kiedy razem pracowali w oddziale holenderskiego banku w Warszawie.
Z kolei Brunon Bartkiewicz był prezesem BSK przed objęciem tej funkcji przez M. Czakańskiego. Obecnie pracuje dla ING w Amsterdamie. G. Cywiński to obecny wiceprezes banku.
M. Czakański poinformował o rezygnacji z zajmowanego stanowiska na początku tego tygodnia. Jeśli rada nadzorcza przyjmie jego decyzję, to będzie prezesem tylko do walnego zgromadzenia kwitującego 2003 rok. Jako powód decyzji podał względy osobiste. Nie wiadomo, co sprawiło, że rozstaje się z bankiem. - ING, strategiczny inwestor polskiej spółki, mógł być rozczarowany słabymi wynikami finansowymi ING BSK - mówią analitycy. - Jednak niezaprzeczalnym sukcesem prezesa Czakańskiego jest wyczyszczenie portfela kredytowego banku. Udział kredytów nieregularnych w portfelu śląskiej spółki był jednym z wyższych w polskim sektorze bankowym - dodają.
Wśród pracowników ING BSK krążą plotki, że z M. Czakańskim z banku ma odejść dwóch Holendrów, którzy pełnią funkcję wiceprezesów - Frederik van Etten i Cornelis Tuijnman.