Piątkowy atak byków nastąpił w najbardziej potrzebnym momencie. Przed tygodniem wskazywałem na tworzące się na poszczególnych kontraktach akcyjnych niezbyt optymistyczne formacje, które na szczęście udało się anulować. Po raz piąty z rzędu nowy kwartał rozpoczyna się zdecydowanymi zwyżkami. Nigdy nie kończyły się one po jednym dniu więc jest szansa na kontynuację wzrostów przynajmniej na początku tygodnia.
Kurs kontraktu na KGHM zdołał wybić się ponad 33 zł. Obecnie najważniejsze jest utrzymanie kursu instrumentu bazowego powyżej górnego ograniczenia trendu horyzontalnego. Jeżeli to się powiedzie wzrosty powinny być kontynuowane, a ich minimalny zasięg wyznacza nam szerokość kanału, z którego udało się wybić. Kurs spółki powinien zatem dotrzeć co najmniej do 36 zł. Cieszyć może z pewnością znaczący wzrost obrotów towarzyszący opuszczeniu kanału. Zdecydowanej poprawie uległa również płynność kontraktu KGHM4. Wydaje się, że jeżeli tylko nie nastąpi jakaś katastrofa, szanse na realizację tego scenariusza są spore, gdyż kurs instrumentu bazowego od blisko roku porusza się w silnym trendzie wzrostowym.
Do bohaterów piątkowej sesji należały również akcji TP. W tym wypadku na zachowanie instrumentu w tym tygodniu największy wpływ miały wydarzenia "poza techniczne" niemniej jednak należy zauważyć, że spadki zostały zatrzymane na wysokości strefy wsparcia. Wsparcie to zostało jedynie nieznacznie naruszone. Boję się jednak, że obecne wzrosty będzie trudno utrzymać a najbliższym testem siły byków będzie już poziom 16,5 zł. W przypadku tego papieru od długiego czasu bardzo trudno zauważyć jakiś wyraźny trend stąd i tym razem wolę podchodzić do wydarzeń z rezerwą.