Reklama

Akt oskarżenia gotowy

Katowicka prokuratura zakończyła pracę nad aktem oskarżenia przeciwko osobom manipulującym kursem Huty Ferrum. To pierwszy istotny wątek gospodarczy tzw. afery Colloseum, który znajdzie finał w sądzie.

Publikacja: 07.04.2004 08:42

Od kilku lat prokuratura analizuje działalność Konsorcjum Finansowo-Inwestycyjnego Colloseum. Do sądu wpłynęło już kilka aktów oskarżenia, dotyczących przestępstw mniejszej wagi. Pierwszy, który ma bezpośredni związek z działalnością gospodarczą Konsorcjum (choć nie stawia zarzutów nikomu z zarządu lub rady nadzorczej KFI i osób z nim współpracujących), trafi do sądu w najbliższych dniach. Wczoraj prokuratura ujawniła szczegóły. Chodzi o manipulowanie akcjami Huty Ferrum w 2000 r. - To postępowanie mogliśmy uznać już za zakończone. Główne wątki sprawy Colloseum i Józefa J. są badane nadal - mówi Leszek Goławski, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach.

Wyciągnięty kurs

W sprawie Ferrum zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożyła KPWiG. - Akt oskarżenia uwzględnia m.in. materiał zgromadzony przez Komisję i opinię biegłych na temat przebiegu notowań spółki. Gromadząc materiał dowodowy, przesłuchiwaliśmy także taśmy z nagraniami zleceń oraz analizowaliśmy historię rachunków - wyjaśnia L. Goławski.

Oskarżenie obejmuje 7 osób, w tym m.in. maklera Michała G. oraz znanego inwestora giełdowego Marcina Ch.

Prokuratura uważa, że oskarżeni na sesjach 11 i 12 maja 2000 r. doprowadzili do sztucznego zawyżenia kursu Ferrum (przestępstwo zagrożone jest karą do 3 lat pozbawiania wolności lub 5 mln zł grzywny). Dzięki temu Marcin Ch. mógł następnie w transakcji pakietowej sprzedać Colloseum 5,39% akcji Huty po odpowiednio wysokim kursie (znacznie wyższym niż na giełdzie).

Reklama
Reklama

Parkingowi w akcji

Konsorcjum gromadziło wówczas w pośpiechu papiery Ferrum, ponieważ chciało na zbliżającym się WZA przejąć kontrolę nad spółką. Ze strony KFI transakcję z Marcinem Ch. realizował wiceprezes Piotr Wolnicki, aktualnie poszukiwany listem gończym (w związku z zarzutami w innych sprawach dotyczących Colloseum).

Marcin Ch. oskarżany jest dodatkowo o to, że nie wywiązał się w terminie z obowiązków informacyjnych, a w przekazanym z opóźnieniem komunikacie podał błędną datę sprzedaży akcji. Grozi mu za to do 1 mln zł grzywny. Marcin Ch. znany jest także z inwestycji w inne spółki giełdowe: Letę (wycofana z GPW na skutek bankructwa) i Energomontaż Północ. W ostatnim przypadku próbował, razem z Damianem K. (również oskarżonym w sprawie Ferrum), pomóc Colloseum w przejęciu kontroli nad przedsiębiorstwem.

Potwierdziły się także informacje PARKIETU, że oskarżeni odgrywali rolę tzw. parkingowych na rynku. - W toku śledztwa badaliśmy powiązania osób, którym postawiliśmy zarzuty. Okazało się, że większość miała w różnych podmiotach rachunki inwestycyjne, zasilane pieniędzmi przez Colloseum - mówi prokurator Goławski. Wskazuje przy tym, że w większości przypadków gromadziły one akcje dla KFI w taki sposób, by unikać obowiązku informowania o przekroczeniu progu 5% głosów na WZA.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama