Pod koniec grudnia 2003 r. NWZA gdańskiej spółki podjęło uchwałę o skupie w celu umorzenia 1,5 mln walorów (23,7%). Do tej pory firma przejęła niemal 10% papierów (sprzedał je Janusz Kaczorowski). Jak zapowiedział zarząd - na razie przedsiębiorstwo nie będzie kontynuować buy backu. Powód to wzrost notowań (od grudnia zwiększyły się o 25%) i brak wolnych środków.
- Widzimy zainteresowanie naszymi akcjami ze strony inwestorów finansowych. Zastanawia my się, czy ich nie sprzedać - mówi Zbigniew Canowiecki, prezes Centrostalu Gdańsk, zajmującego się hurtowym handlem wyrobami metalowymi i przetwórstwem stali. Zarząd zapytał dwie kancelarie prawne, czy transakcja mogłaby dojść do skutku. - Obie wskazują, że nie ma przeszkód formalnoprawnych, aby akcje powróciły na rynek. Jedna z nich zwraca uwagę na kwestie zobowiązań spółki wobec akcjonariuszy w sensie etycznym - chodzi o wycofanie się przez firmę z ogłoszonych wcześniej zapowiedzi - twierdzi Z. Canowiecki. Dodaje, że obie ekspertyzy zaprezentuje akcjonariuszom na walnym zgromadzeniu, które odbędzie się najprawdopodobniej w maju. - To właściciele podejmą decyzję. Ja uważam, że sprzedaż akcji byłaby dobrym rozwiązaniem. Spółka pozyska ok. 1,7 mln zł, które zasilą kapitał obrotowy, co jest ważne ze względu na rosnące ceny stali, którą handlujemy - uważa prezes.
- Działanie i deklaracje spółki są analizowane przez Komisję - komentuje Michał Stępniewski, rzecznik KPWiG. - Jeśli walne zgromadzenie wyrazi zgodę na sprzedaż skupionych w celu umorzenia akcji, operacja będzie zgodna z prawem.