Po spotkaniach z krajowymi instytucjami finansowymi przedstawiciele dewelopera odwiedzą w tym tygodniu m.in. Paryż, Londyn i Amsterdam. W przyszłym spotkają się z inwestorami w Wiedniu i Frankfurcie. Ze szczegółami planowanej emisji chcą zapoznać się międzynarodowe fundusze zainteresowane inwestycją w spółkę deweloperską działającą w regionie Europy Środkowowschodniej.
Powodzenie gwarantowane?
Potencjalnych nabywców ma skusić cena oferowanych walorów, która zostanie ustalona w przedziale 78-87 zł. Będzie zatem zbliżona do ceny emisyjnej z 2000 r. (81,6 zł) określonej przy pierwszym podejściu GTC do GPW. - Od tamtego czasu mamy na swoim koncie szereg sukcesów, co uatrakcyjnia obecną ofertę - mówi Mariusz Kozłowski, członek zarządu GTC. - Powiększyliśmy portfel naszych aktywów, pozyskaliśmy nowych renomowanych najemców i sprzedając połowę udziałów w Galerii Mokotów zdobyliśmy poważnego partnera - firmę Rodamco. - wylicza.
Dlaczego zatem cena nie jest dużo wyższa? - Taki poziom zarekomendowali nam współzarządzający ofertą (CDM Pekao i ING Securities - przyp. red.), pozostawiając potencjał dla wzrostu - wyjaśnia M. Kozłowski. Dodatkowo, CDM wyceniając spółkę w swoim raporcie analitycznym brał pod uwagę tylko istniejące i realizowane inwestycje, nie uwzględniając planowanych projektów GTC w kraju i za granicą. Tymczasem przejmując spółki od GTC International polski deweloper wchodzi na obiecujące rynki Europy Środkowowschodniej.
Aby zaspokoić jak największy popyt, GTC może zaoferować inwestorom kwalifikowanym również akcje z transzy detalicznej, które nie zostaną objęte przez inwestorów indywidualnych.