- Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników za I kwartał - powiedział Jan Kryjak, prezes Kęt. Skonsolidowane przychody grupy wyniosły 177,9 mln zł i były o 20,7% wyższe niż rok wcześniej. Zarząd oczekiwał, że wzrost wyniesie 10-15%. Wzrosły także EBITDA, czyli zysk operacyjny powiększony o amortyzację (o 43,5%), zysk operacyjny (o 84,7%, do 27,5 mln zł) i zysk netto (o 58,1%, do 23,9 mln zł).
Plany na dalszą część roku
Na koniec marca o 25% wzrosły zapasy Kęt. Prezes nazwał to "nienormalną sytuacją" i wyjaśnił, że w I kwartale spółka zaopatrzyła się w aluminium, które wykorzysta dopiero później. Zaoszczędzi w ten sposób na cle na ten surowiec, które od 1 lipca wyniesie 6%.
Struktura walutowa kredytów na koniec marca wyglądała tak, że 77% zobowiązań firmy nominowanych było w złotych, 11,6% w euro, a 11,4% w dolarach. Według zapowiedzi prezesa Kryjaka, pod koniec czerwca kredyty eurodolarowe mają mieć ok. 5-6% udział.
- Wyniki sprzedaży w kwietniu wskazują, że drugi kwartał również będzie udany, a budżet przekroczony - powiedział Kryjak. - Trudno powiedzieć, jaki będzie III kwartał, bo ceny aluminium w ostatnim czasie wzrosły. Jesteśmy jednak zdania, że założenia budżetu uda się zrealizować nawet przy cenie 1700-1800 dolarów za tonę - zapewnił.