- Jesteśmy bardzo blisko zakończenia rozmów w sprawie przejęcia lokalnej firmy z południa Polski - mówi Waldemar Madura, prezes Ampli. Mowa o firmie, która prowadzi trzy hurtownie, a jej profil działalności jest podobny do charakteryzującego Ampli (handel materiałami elektrycznymi).

W najbliższym czasie do skutku może też dojść przejęcie od Górnośląskiego Zakładu Elektroenergetycznego (GZE) 71% akcji Energo-Hurtu. Pod koniec ubiegłego roku Ampli podpisało w tej sprawie warunkową umowę. Aby transakcja o wartości ponad 0,7 mln zł doszła do skutku, muszą zostać zawarte umowy, które dotyczą m.in. obsługi magazynowej, logistycznej i zaopatrzenia GZE przez Ampli w latach 2004-2005. - Jesteśmy w końcowej fazie negocjacji - zapewnia W. Madura. Dodaje, że po przejęciu akcji od GZE Ampli zamierza odkupić pozostałe papiery, które znajdują się w rękach pracowników. Energo-Hurt ma na Śląsku 11 placówek. Do tej pory obsługiwał wyłącznie spółkę-matkę.

- Pierwszy kwartał był korzystny dla Ampli. Pokażemy znaczną poprawę w porównaniu z pierwszymi miesiącami 2003 r., zarówno pod względem przychodów, jak i dodatniego wyniku netto - mówi prezes. I kwartał ubiegłego roku Ampli na poziomie skonsolidowanym zakończyło przychodami 7,2 mln zł i stratą - 205 tys. zł. - Widzimy wyraźne sygnały poprawy w branży, choć musimy być bardzo ostrożni jeśli chodzi o kwestię rozliczeń. Zatory płatnicze są wciąż bolączką rynku - komentuje W. Madura. W związku z ożywieniem Ampli zdecydowało się otworzyć w połowie maja hurtownię w Przemyślu, która została zamknięta pod koniec 2002 r. ze względu na słabe wyniki. Będzie to siódma placówka spółki.